Widzew ma problem. Kontuzja Carlosa Isaaca wygląda na poważną
Widzew Łódź miał ostatni test przed sezonem, ale radość po wygranej szybko prysł. Kontuzja Carlosa Isaaca postawiła sztab szkoleniowy w trudnej sytuacji. Trener Aleksandar Vuković nie krył rozczarowania po meczu, a niepewność dotycząca stanu zdrowia defensora komplikuje plany na pierwsze kolejki ekstraklasy.
Widzew Łódź zakończył przygotowania do sezonu zwycięstwem nad Puszczą Niepołomice (2:0), ale nie wszystko poszło zgodnie z planem. Na murawie zabrakło uśmiechów, gdy Carlos Isaac opuścił boisko z kontuzją.
Mecz kontrolny z pierwszoligowym rywalem miał być dla łodzian ostatnim sprawdzianem przed powrotem do ligowej rzeczywistości. Widzew wygrał 2-0 po trafieniu Mariusza Fornalczyka oraz samobójczym golu zawodnika Puszczy, jednak radość z dobrego wyniku przerwały niepokojące sceny z udziałem Isaaca.
Hiszpański defensor znalazł się w wyjściowej jedenastce, ale jego udział szybko przerwał starcie z przeciwnikiem. Gdy padł na murawę, wiadomo było, że nie wróci już do gry w tym spotkaniu. Sztab medyczny bezzwłocznie udzielił mu pomocy, lecz szkoleniowiec Widzewa nie próbuje ukrywać, że uraz wygląda poważnie.
– Mecz przede wszystkim był dla mnie z jednym dużym minusem, jakim jest kontuzja Carlosa Isaaca. Zobaczymy, jak poważna, bo na tę chwilę trudno powiedzieć. Na razie zapowiada się, że jest to poważny uraz – przyznał Aleksandar Vuković, cytowany przez portal Widzewtomy.net.