Pięciu zawodników odejdzie z Legii
W Legii Warszawa nadchodzą poważne zmiany kadrowe – z zespołu odejdzie co najmniej pięciu zawodników. Trener Marek Papszun na piątkowej konferencji zdradził nazwiska piłkarzy, którzy opuszczają klub, oraz kulisy rozmów kontraktowych. Niepewna pozostaje przyszłość Jean-Pierre'a Nsame oraz Artura Jędrzejczyka.
Legia Warszawa przed ostatnim ligowym spotkaniem sezonu oficjalnie potwierdziła odejście aż pięciu piłkarzy. Podczas konferencji prasowej Marek Papszun szczegółowo wyjaśnił powody rozstań i zdradził, kto nie powróci już na Łazienkowską w kolejnym sezonie.
Już wcześniej było jasne, że klub opuszczą Radovan Pankov oraz Kacper Tobiasz. Ich kontrakty wygasają z końcem czerwca i nie zostaną przedłużone. Teraz trener Legii dodał, że żegna się z zespołem także Juergen Elitim i Patryk Kun, którym również kończą się umowy, a także Ermal Krasniqi. W przypadku tego ostatniego chodzi o zakończenie wypożyczenia – Legia nie zdecydowała się na jego wykup, gdyż kwota była zbyt wysoka.
Wszyscy wymienieni piłkarze mają zostać oficjalnie pożegnani przy okazji sobotniego meczu z Motorem Lublin. Papszun zaznaczył, że szczególnie żałuje odejścia dwóch z nich, podkreślając, że nie udało się przebić propozycji finansowych konkurencji. – Radovan Pankov, Kacper Tobiasz, Juergen Elitim, Patryk Kun i Ermal Krasniqi będą jutro pożegnani przez klub. Mam nadzieję, że z należytymi honorami pożegnamy ich po zwycięskim spotkaniu – przekazał szkoleniowiec.
Chciałem, aby Radovan Pankov i Juergen Elitim z nami zostali. Niestety, nie byliśmy w stanie rywalizować finansowo z ofertami, które otrzymali. Ermalowi kończy się wypożyczenie, kwota wykupu była bardzo wysoka. Nie skorzystaliśmy z niej. Z Kacprem Tobiaszem sytuacja była jasna od dłuższego czasu. Patrykowi Kunowi nie złożyliśmy propozycji przedłużenia kontraktu na przyszły sezon
Pozostaje jeszcze kwestia Artura Jędrzejczyka oraz Jean-Pierre'a Nsame. Jak wskazał trener, decyzje w ich sprawie nie zapadły – rozmowy są w toku. W przypadku Jędrzejczyka, Papszun podkreślił, że to „legenda klubu” i niezależnie od rozstrzygnięcia, Legia zamierza uczcić jego ewentualne pożegnanie w wyjątkowy sposób.