Niesamowita końcówka w Krakowie! Rezerwowi dają Piastowi trzy punkty!
Cracovia rozpoczęła mecz pełna nadziei na przełamanie serii remisów, ale końcówka okazała się prawdziwym koszmarem dla Pasów. Piast Gliwice, mimo że na papierze był tylko statystą, po przerwie odwrócił losy spotkania. Trener Daniel Myśliwiec dokonał zmian, które dały jego zespołowi decydujące gole – każdy strzelec Piasta wszedł z ławki! Wynik meczu (3:2 dla gliwiczan) ustalono w ostatnich minutach, a emocje sięgnęły zenitu. PKO Ekstraklasa znów udowodniła, że w tej lidze do ostatniego gwizdka wszystko jest możliwe.
Cracovia długo kontrolowała to spotkanie i wydawało się, że tym razem przełamie serię remisów w PKO Ekstraklasie. Drużyna prowadzona przez Jacka Zielińskiego rozpoczęła z animuszem, szukając otwarcia meczu już od pierwszych minut. Jednak początkowe ataki nie przyniosły bramkowego efektu, a pierwszą groźną sytuację stworzył zespół Piasta. Po dośrodkowaniu Leandro Sanci piłkę głową musnął Andreas Katsantonis, lecz czujność zachował Sebastian Madejski w bramce Pasów.
Atmosfera na stadionie rozgrzała się również za sprawą dziesięciominutowej przerwy spowodowanej racowiskiem – to wydarzenie tylko podgrzało napięcie na trybunach. Po wznowieniu gry to gospodarze przejęli inicjatywę. Krakowianie nie forsowali jednak tempa – szukali okazji głównie po stałych fragmentach gry. Najpierw Maxime Dominguez celnie uderzył nad poprzeczką, później Mateusz Klich z rzutu wolnego również posłał piłkę niewiele wyżej. Decydujący moment nadszedł w 39. minucie – z autu dokładnie wrzucił Mauro Perković, Gustav Henriksson przedłużył głową, a z powietrza futbolówkę do siatki wpakował Dijon Kameri.
Piast nie prezentował się w tej fazie gry przekonująco, lecz w końcówce pierwszej połowy był bliski wyrównania. Jakub Czerwiński główkował z bliska, ale Madejski ponownie uratował gospodarzy. Po przerwie gliwiczanie wrócili na boisko znacznie bardziej aktywni. Już w 55. minucie, po faulu na Sance, sędzia wskazał na jedenasty metr. Gierman Barkowskij – rezerwowy Piasta – mocnym strzałem wykorzystał rzut karny, doprowadzając do wyrównania.
Goście po tej bramce zaczęli grać z większą swobodą i coraz częściej byli przy piłce. Mimo to, jeszcze raz na prowadzenie wyszła Cracovia – w 76. minucie dalekie dośrodkowanie z rzutu wolnego Amira Al-Ammariego zamienił na bramkę Martin Minczew, który pojawił się na boisku z ławki.
Gliwiczanie nie poddali się po straconym golu. W 82. minucie Patryk Dziczek wrzucił piłkę z autu, powstało zamieszanie, a inny zmiennik, Jorge Felix, zaskakując Madejskiego, wyrównał stan meczu. Wydawało się, że drużyny podzielą się punktami, ale decydujący cios Piast wyprowadził w końcówce. Po precyzyjnym dograniu Oskara Leśniaka tuż przed bramkę, Michał Chrapek – trzeci rezerwowy Daniela Myśliwca – z bliska głową ustalił wynik na 3:2 dla gości.
Cracovia – Piast Gliwice 2:3 (1:0)
1:0 Dijon Kameri 39
1:1 Gierman Barkowskij 55-karny
2:1 Martin Minczew 76
2:2 Jorge Felix 82
2:3 Michał Chrapek 88
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore