Lechia Gdańsk przed meczem z Wisłą Płock – trener skupiony na walce o utrzymanie – StolicaSportu.pl

Nie rozmawiamy i nie myślimy o minus pięciu punktach

John Carver
Domyślna grafika
Sonny
9 kwietnia 2026 17:27
3 minuty czytania

„Mamy cztery punkty przewagi nad strefą spadkową” – ta myśl powracała na konferencji prasowej trenera Lechii Gdańsk, Johna Carvera, która odbyła się tuż przed piątkowym spotkaniem z Wisłą Płock. Chociaż wygrana może dać zespołowi piąte miejsce w tabeli, szkoleniowiec studzi rozgrzane nastroje, koncentrując się wyłącznie na najbliższym meczu. Lechia balansuje bowiem na cienkiej granicy między szansą na miejsce w europejskich pucharach a walką o utrzymanie.

John Carver, szkoleniowiec Lechii Gdańsk, już przed meczem z Wisłą Płock wyraźnie tonuje rozbudzone oczekiwania. Na konferencji prasowej przypominał, że najważniejsza jest walka o utrzymanie, choć zaledwie jedno zwycięstwo może wywindować Lechię nawet na piątą lokatę.

W piątek obie drużyny zainaugurują 28. kolejkę Ekstraklasy. Ewentualna wygrana pozwoliłaby piłkarzom Carvera przesunąć się bardzo wysoko w tabeli. Trener podkreśla jednak, że zespół od początku sezonu musiał zmagać się z pięcioma ujemnymi punktami. „Nie rozmawiamy i nie myślimy o minus pięciu punktach. Zawsze skupiam się na najbliższym meczu. Dziś Wisła Płock jest dla mnie najważniejsza i drużyna myśli podobnie. Nie wybiegamy za daleko w przyszłość” – stwierdził Anglik na spotkaniu z mediami.

Trener Lechii zaznaczył, że nie kalkuluje jeszcze o walce o Ligę Konferencji Europy. Jego zdaniem najważniejszym zadaniem pozostaje zdobycie punktów z Wisłą. „Nie myślę o Lidze Konferencji, tylko o Wiśle Płock. Musimy wykonać swoją robotę.”

Carver zdaje sobie sprawę z nietypowej sytuacji w ligowej tabeli. Po tej kolejce jego zespół może zarówno wskoczyć do czołówki, jak i spaść tuż nad strefę spadkową. Jak zaznaczył: „Cały czas podkreślam, że mamy cztery punkty przewagi nad strefą spadkową. Sytuacja w tabeli jest nieprawdopodobna. Cała Europa mówi dziś o Ekstraklasie. Wiem, że w BBC był program na ten temat, że wszyscy mogą zagrać w pucharach, a jednocześnie spaść z ligi.”

Piątkowe spotkanie zapowiada się jako starcie dwóch zespołów o diametralnie różnych stylach gry. Lechia to drużyna, która lubi atakować, ale często też traci bramki. Wisła za to słynie raczej z solidnej defensywy i minimalizowania ryzyka pod własną bramką. Trener podkreślał, że „Wisła była w czołowej szóstce przez większość sezonu. Nie tracą zbyt wielu goli, jest to trudny zespół do złamania. Będziemy musieli być cierpliwi, ale też mieć na uwadze jak groźna jest Wisła z kontrataku. To jedna z niewielu drużyn w lidze, która gra dwójką napastników.”

Według Carvera to Lechia może częściej utrzymywać się przy piłce, ale to sama kontrola futbolówki nie wystarczy. Anglik podkreśla, że konieczne jest ofensywne nastawienie – piłkarze muszą nie tylko rozgrywać, ale i szukać okazji w tercji ataku, by stwarzać sobie sytuacje bramkowe. Początek meczu Wisła Płock – Lechia Gdańsk w piątek o 18:00. Sytuacja w tabeli Ekstraklasy sprawia, że niemal każdy wynik może przetasować układ sił zarówno na górze, jak i na dole stawki.

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie