Motor Lublin zdecydował: będzie nowa murawa przed meczem z Lechem Poznań
Zbigniew Jakubas, właściciel Motoru Lublin, wywołał poruszenie po groźbie oddania meczu z Lechem Poznań walkowerem z powodu fatalnego stanu murawy. Działania klubu przyniosły efekt – stadion w Lublinie niedługo zyska nową nawierzchnię. Motor wiosną jest wysoko w tabeli, ale boisko nie nadążało za ambicjami drużyny.
Właściciel Motoru Lublin, Zbigniew Jakubas, niedawno stanowczo zażądał wymiany murawy na stadionie, grożąc nawet oddaniem meczu z Lechem Poznań walkowerem. Jego naciski okazały się skuteczne — klub poinformował właśnie, że płyta boiska na Arenie Lublin zostanie wymieniona.
Motor spisuje się w tym roku solidnie, zajmując trzecie miejsce w tabeli w 2024, mimo dalekiej od ideału kadry. Sukcesy drużyny kontrastowały jednak z dramatycznym stanem boiska. Dotychczasowa murawa była powodem frustracji nie tylko piłkarzy, ale i kibiców, którym trudno było patrzyć na źle prezentujące się boisko w trakcie kolejnych ligowych meczów.
Cała sprawa nabrała tempa po głośnych wypowiedziach Jakubasa. Jak czytamy w komunikacie Motoru Lublin, dziś odbyła się wizytacja eksperta od muraw stadionowych.
„Dzisiaj na Motor Lublin Arenie odbyła się wizytacja eksperta w zakresie muraw stadionowych. Jej efektem jest podjęcie przez Motor Lublin S.A. i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji »Bystrzyca« w Lublinie Sp. z o.o. partnerskiej decyzji o konieczności wymiany płyty boiska”
Porozumienie przewiduje, że klub pokryje koszty wymiany całej murawy, a rozliczenie nastąpi w ramach aktualnych umów z MOSiR Lublin. Władzom obu podmiotów zależy — jak czytamy — na wspólnej odpowiedzialności za stadion, który ma służyć nie tylko klubowi, ale i całemu miastu.
Decyzja o wymianie płyty wpisuje się w walkę o lepsze warunki i podkreśla, że w klubie nie zamierzają czekać z poprawą infrastruktury. To istotna informacja przed meczem z Lechem Poznań, bo nowa nawierzchnia powinna pomóc nie tylko gospodarzom, ale też podnieść poziom sportowego widowiska dla wszystkich kibiców.