Mor Ndiaye wraca do treningów z Pogonią Szczecin po urazie kostki
W Pogoni Szczecin wreszcie pojawiła się dobra wiadomość dla Thomasa Thomasberga – Mor Ndiaye, dotychczas wykluczony przez uraz kostki, ma wznowić treningi już we wtorek. Senegalski pomocnik, którego transfer latem budził nadzieje kibiców, w ostatnich tygodniach musiał zadowolić się rolą rezerwowego lub trybun. Czy po powrocie do zajęć otrzyma szansę na boisku w ligowej potyczce z Rakowem Częstochowa?
Trener Pogoni Szczecin Thomas Thomasberg w ostatnich tygodniach musiał sobie radzić bez Mora Ndiaye, którego nieobecność w kadrze była wynikiem urazu kostki. Jak ujawnił Dominik Markiewicz, afrykański pomocnik powinien już od wtorku dołączyć do reszty zespołu.
Mor Ndiaye dołączył do "Portowców" w trakcie letniego okna, przechodząc z Athens Kallithea i z miejsca wzbudził niemałe oczekiwania wokół swojej osoby. Mimo niezłego początku sezonu, 25-latek nie zdołał przekonać wszystkich, że na dłuższą metę może być wzmocnieniem środka pola. W rundzie jesiennej regularnie pojawiał się na murawie – uzbierał piętnaście występów, zdobył bramkę i dołożył asystę.
Początek rundy rewanżowej pokazał jednak, że sytuacja Ndiaye wyraźnie się skomplikowała. Zagrał w meczu przeciwko Bruk-Betowi Termalice, lecz kolejne spotkania, z Motorem Lublin i Arką Gdynia, oglądał z ławki rezerwowych. Ostatnio nie znalazł się nawet w meczowym protokole.
Jak ustalił Dominik Markiewicz, powodem ostatnich absencji był właśnie uraz kostki. Ndiaye uporał się już jednak z dolegliwościami bólowymi i, jeśli nie dojdzie do niespodziewanych komplikacji, od wtorku wróci do zajęć z zespołem.
Powrót Senegalczyka do treningów oznacza, że Thomas Thomasberg będzie mógł ponownie rozważyć jego obecność przy ustalaniu kadry na najbliższy ligowy mecz przeciwko Rakowowi Częstochowa. Szczecińska ekipa staje przed szansą na zdobycie czwartego kompletu punktów z rzędu – wcześniej pokonywała Arkę Gdynia, Górnika Zabrze i Widzewa Łódź, za każdym razem rozstrzygając spotkanie różnicą jednej bramki.