Benjamin Mendy poza kadrą Pogoni Szczecin – decyzja Thomasa Thomasberga – StolicaSportu.pl

Mistrz świata spóźnił sie na trening Pogoni - wyleciał z kadry na mecz

Benjamin Mendy
fot. Anton Zajcew (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Eryk
16 marca 2026 22:39
2 minuty czytania

Benjamin Mendy nie znalazł się w kadrze meczowej Pogoni Szczecin na pojedynek z Koroną Kielce. Powód, jak podał szkoleniowiec Thomas Thomasberg, jest prosty – Francuz spóźnił się dzień wcześniej na trening, co spotkało się z natychmiastową reakcją trenera. Ta decyzja już w poniedziałkowy wieczór narzuciła zupełnie nową narrację wokół starcia 'Dumy Pomorza' z ekipą z Kielc.

Benjamin Mendy nieoczekiwanie wypadł ze składu Pogoni Szczecin na poniedziałkowe starcie z Koroną Kielce. Kiedy skład gospodarzy oficjalnie ogłoszono bez nazwiska Francuza, od razu ruszyła seria domysłów, ale przyczyna okazała się prozaiczna.

Trener Thomas Thomasberg bez ogródek wyjaśnił przed kamerami Canal+ Sport, że 31-letni obrońca został ukarany za spóźnienie na wcześniejszy trening zespołu. Szkoleniowiec nie zawahał się wysłać jasnego sygnału – zasady dyscypliny obowiązują wszystkich, niezależnie od nazwiska czy dorobku.

Mendel od września ubiegłego roku rozegrał w barwach Pogoni siedem spotkań. Jednak tym razem decyzja Duńczyka była nieugięta i były piłkarz Manchesteru City został odstawiony od meczowej osiemnastki. Początek rywalizacji z Koroną pokazał, że Pogoń mierzy się nie tylko z problemami kadrowymi, ale również własną nerwowością w defensywie.

Bramkarz Valentin Cojocaru już w pierwszej połowie zaliczył spektakularną wpadkę – podczas nieskładnej interwencji pechowo skierował piłkę do własnej bramki, co natychmiast dało prowadzenie Koronie. Sytuacja ta tylko dobitniej pokazała, jak brak doświadczonego defensora może odbić się na organizacji gry szczecińskiej drużyny.

Jak podkreślił Thomasberg, „ta sytuacja to nie wyjątek dla gwiazdy, ale jasny sygnał dla całej drużyny”. Czas pokaże, czy Menedy wróci do składu już w kolejnym meczu, czy jednak trenerska konsekwencja okaże się dłuższą lekcją dyscypliny.

Źródło: Canal+ Sport

Wybrane dla Ciebie