Marek Papszun: Ostatnia kolejka, kadrowe rozstania i walka Legii o piąte miejsce – StolicaSportu.pl

Marek Papszun wierzy w 5. miejsce Legii na koniec sezonu

Marek Papszun
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maro
22 maja 2026 16:16
4 minuty czytania

„Musimy wygrać swój mecz – inne wyniki nie będą miały znaczenia” – podsumował Marek Papszun przed decydującym starciem Legii Warszawa. Trener odsłonił kulisy rozstań z pięcioma zawodnikami, ocenił szanse klubu na piąte miejsce i zdradził, jak układa się współpraca z dyrektorem sportowym Freddiem Bobiciem. Ostatni mecz sezonu stał się nie tylko okazją do walki o europejskie puchary, ale też do oficjalnych pożegnań i wstępnych planów na przebudowę kadry na przyszły sezon.

Marek Papszun podczas konferencji prasowej przed ostatnim meczem sezonu otworzył karty dotyczące zmian kadrowych w Legii Warszawa. Szkoleniowiec szczegółowo wymienił piłkarzy, którzy pożegnają się z klubem po zakończeniu rozgrywek. – Z klubem żegnają się Kacper Tobiasz, o czym już wiadomo, oraz Radovan Pankov, Juergen Elitim, Patryk Kun i Ermal Krasniqi – potwierdził trener. Dodał, że liczy na godne pożegnanie każdej z tych postaci po, jak sam ocenił, zwycięskim meczu.

Papszun nie ukrywał zadowolenia, że Legia w ostatniej kolejce sezonu nadal gra o stawkę wyższą niż utrzymanie. „Cieszę się, że w ostatnim meczu nadal gramy o coś ważnego. I to nie o utrzymanie, tylko o coś więcej niż nasz podstawowy cel”, zaznaczył. Trener podkreślił, że choć ktoś oszacował szansę Legii na zajęcie piątego miejsca na około 15,5 procent, jego celem jest wyłącznie wygrana i nie zwraca uwagi na matematyczne wyliczenia. Dla stołecznych najważniejsze będzie zwycięstwo nad Motorem Lublin oraz korzystne wyniki w innych spotkaniach – w Białymstoku i Szczecinie.

Szkoleniowiec szeroko odniósł się także do powodów rozstań z poszczególnymi zawodnikami. W przypadku Pankova i Elitima kluczowe były ofert, których Legia nie była w stanie finansowo przebić. Krasniqiego z kolei nie wykupiono z powodu zbyt wysokiej kwoty odstępnego. Los Patryka Kuna był przesądzony już wcześniej, ponieważ klub nie przedstawił mu propozycji na kolejny sezon.

Pytany o przyszłość Artura Jędrzejczyka i Jeana Pierra Nsame, Papszun wyjaśnił, że decyzje jeszcze nie zapadły. W przypadku pierwszego z nich trener podkreślił, że „to legenda Legii” i rozstanie musi mieć wyjątkowy charakter.

W ostatnich miesiącach Papszun rozpoczął współpracę z dyrektorem sportowym Freddiem Bobiciem. „Nie ma idealnych duetów, tak samo jak nie ma idealnych małżeństw. My tak naprawdę dopiero się poznajemy”, komentował, wskazując na chęć większego wpływu na kształtowanie kadry. Współpracę z klubowym managementem określił jako pozytywną, a zaufanie władz było według niego kluczowe dla wyjścia z trudnego momentu w trakcie rundy.

Zmiany w drużynie i ocena sezonu

Trener nie ukrywał, że liczy szczególnie na odbudowanie Rubena Vinagre na nowy sezon, widząc w nim potencjał ofensywny i gotowość do pracy również w destrukcji. Własną pracę w klubie od momentu objęcia stanowiska ocenił pozytywnie, zwracając uwagę, że Legia od dołu tabeli doszła do walki o piątą pozycję.

Nie zabrakło również wątków dotyczących młodszych zawodników. Kacpra Urbańskiego Papszun określił jako „małą porażkę” swojej pracy, przyznając, że zabrakło mu regularnej gry w kluczowych momentach sezonu.

Sztab przyglądać się będzie podczas przygotowań także piłkarzom powracającym z wypożyczeń – Zbróg i Olewiński mają szansę powalczyć o miejsce w kadrze na kolejny sezon, podobnie jak niektórzy gracze z Akademii.

Pytany o nowego bramkarza, Ivana Brkicia, Papszun nie krył pochwał pod adresem działu skautingu oraz Piotra Zasady za skuteczne wyszukanie i sprowadzenie golkipera gotowego natychmiast rywalizować o miejsce w składzie.

Problemy po przerwie i atmosfera wokół zespołu

Wątek słabszych momentów Legii po zmianie stron pojawił się także na konferencji. Trener wskazał, że przyczyną mogą być presja i ciężar kolejnych spotkań, ale podkreślił, że zespół potrafił pokonywać trudności. Zwrócił uwagę, iż w starciach z Termaliką czy Lechią drużyna przetrwała trudne fragmenty dzięki mobilizacji i skutecznym decyzjom.

Presja przed ostatnim meczem – zdaniem szkoleniowca – powinna zostać przekuta w wsparcie kibiców, którzy mają pomóc piłkarzom w odniesieniu zwycięstwa. Przed decydującym starciem Papszun podkreślił kluczową rolę Rafała Augustyniaka, który „adaptuje się do nowej pozycji” i mimo błędów wnosi dużo jakości do gry defensywnej.

„Dla mnie najważniejsze jest to, że musimy wygrać swój mecz. Jeśli nie wygramy, to wszystkie inne wyniki nie będą miały znaczenia. Ja jednak jestem dobrej myśli i wierzę, że zajmiemy piąte miejsce.”
Marek Papszun

Jednocześnie Papszun odniósł się do huśtawki zdrowotnej w zespole. Zawodnicy, którzy są dostępni na ostatni mecz, mają jego pełne zaufanie i kluczowym zadaniem według trenera jest teraz pełna mobilizacja oraz odniesienie zwycięstwa na zamknięcie sezonu.

Źródło: Legia.net

Wybrane dla Ciebie