Marek Papszun daje Portugalczykowi wolną rękę!
Claude Goncalves ostatnio przeżywa trudne chwile w Legii Warszawa. Na treningach częściej trenował z boku, a w meczach sparingowych dostawał ledwie epizody. Sam szkoleniowiec Marek Papszun nie owija w bawełnę — Goncalves przegrał rywalizację z kolegami z pomocy i ma wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy.
Claude Goncalves znalazł się w nieciekawej sytuacji w Legii Warszawa. Pomocnik od jakiegoś czasu rzadziej pojawiał się na treningach z pierwszym zespołem w Książenicach, a jego udział w ostatnich meczach sparingowych był mocno ograniczony. Z Pogonią Grodzisk Mazowiecki zagrał tylko krótki fragment, a podczas pierwszego spotkania kontrolnego na zgrupowaniu w Hiszpanii... nie znalazł się nawet w kadrze, by zasiąść na ławce rezerwowych. Goncalves był wtedy poza składem, oglądając mecz z trybun.
Sytuacja staje się jeszcze bardziej czytelna, bo jak zdradził trener Marek Papszun, zawodnik jest w pełni zdrowy i nie zgłasza żadnych urazów. Przesądziła więc wyłącznie rywalizacja sportowa w środku pola. W Legii aktualnie jest nadmiar środkowych pomocników, a nowy system gry sprawia, że dla Goncalvesa brakuje miejsca nawet w szerokiej kadrze.
Trener Legii nie rozmydlał przekazu: »Claude ma wolną rękę, może znaleźć sobie nowy klub« — przyznał Papszun. Legia będzie wiosną grała tylko w lidze, więc presja na selekcję składu stała się jeszcze większa. Na niektórych pozycjach klub ma wręcz zbyt szeroką ławkę. Decyzja wobec Goncalvesa wydaje się więc ostateczna.