Luka Zahovič na wylocie z Górnika Zabrze. Słoweniec szuka nowego klubu
Nowe otwarcie już za rogiem – Górnik Zabrze szykuje roszady kadrowe na zimę, a jednym z graczy, którzy mogą opuścić klub, jest Luka Zahovič. Słoweniec przepadł w koncepcji szkoleniowca Michala Gašparíka i zamiast czekać na kolejną szansę, już rozgląda się za nowym pracodawcą. Czy to definitywny koniec tej przygody? Długotrwała nieobecność i brak miejsca w składzie sprawiły, że transfer staje się coraz bardziej realny.
W Górniku Zabrze nie ma sentymentów – zimowe okno transferowe zbliża się wielkimi krokami, a w gabinetach przy Roosevelta już rozgrywają się poważne rozmowy. Jednym z tematów numer jeden jest odejście Luki Zahoviča.
Zabrzanie po osiemnastu kolejkach Ekstraklasy mogą pochwalić się tyle samo punktami, co liderująca Wisła Płock. 14-krotny mistrz Polski zakończył już zmagania na ten rok, więc sztab trenerski i działacze zaczęli podsumowywać dotychczasowe dokonania i planować ruchy transferowe. Szykują się nie tylko wzmocnienia, ale i pożegnania.
Według informacji podanych przez portal Roosevelta81.pl, właśnie na liście potencjalnych odejść znalazł się Luka Zahovič. Słoweniec zniknął z planów Michala Gašparíka – szkoleniowiec nie widzi dla niego miejsca w swoim projekcie, dlatego napastnik rozgląda się już za nowym klubem.
Kariera 30-letniego Zahoviča w tej rundzie nie potoczyła się po jego myśli. Najpierw długa pauza z powodu kontuzji, potem powrót do zdrowia, lecz nawet wtedy nie zdążył przekonać trenera do swoich walorów. Efekt? Osiem występów i dwie bramki to cały dorobek ofensywnego zawodnika w tej części sezonu.
Obecna umowa Zahoviča wygasa wraz z końcem sezonu, ale coraz bardziej prawdopodobne staje się odejście piłkarza już zimą. Co ciekawe, sygnały o chęci pożegnania ze Słoweńcem pojawiały się już latem – wtedy na stole leżała propozycja z Wieczystej Kraków opiewająca na 250 tysięcy złotych, której Górnik jednak nie zaakceptował.
Zahovič dołączył do zabrzańskiego klubu latem 2024 roku, przenosząc się z Pogoni Szczecin. W reprezentacji Słowenii wystąpił piętnaście razy, ale notowania w Górniku wyraźnie spadły. Brak miejsca w podstawowym składzie i dalszy brak perspektyw na poprawę sytuacji mocno przyspieszyły decyzję o szukaniu nowego wyzwania przez napastnika. Teraz piłka jest po stronie działaczy i menedżera gracza, którzy będą pracować nad jego zimowym transferem.