Luka Elsner uspokaja kibiców Cracovii
Luka Elsner nie przebiera w słowach – zapewnia, że chce wypełnić kontrakt z Cracovią, choć w kuluarach aż huczy od plotek o jego możliwym odejściu. Nagłe medialne przecieki i słowa trenera wywiadzie dla Interii podsycają atmosferę niepewności wokół przyszłości szkoleniowca pod Wawelem. Sytuacja zaczyna przypominać klasowy thriller, bo jednocześnie szkoleniowiec zdobył szacunek kibiców, a tymczasem wciąż czeka na kluczowe transfery.
Luka Elsner to nazwisko, które już w pierwszych miesiącach pracy w Cracovii wywołało niemały szum. Słoweniec, mający na koncie prowadzenie Pafos FC, Standardu Liège czy Stade Reims, objął stery w Krakowie przed startem tego sezonu. Właśnie jego przyjście odebrano jako mocny sygnał, że klub zamierza powalczyć o coś więcej niż spokojne środek tabeli.
Początek pracy Elsnera pod Wawelem rzeczywiście może imponować – zimuje na szóstym miejscu w Ekstraklasie, zaskarbił sobie sympatię kibiców nie tylko wynikami, ale i tym, że już udziela wywiadów po polsku. Jednak niedawno pojawiły się plotki, jakoby 43-latek miał rozważać rozstanie z Cracovią. Wszystko przez doniesienia o zainteresowaniu ze strony słoweńskiej federacji, która wciąż nie wyłoniła nowego selekcjonera po pożegnaniu Mateja Keka, a także sygnalizowany brak transferów potrzebnych wzmocnień.
W rozmowie z Interią Elsner wyraźnie podkreślił, że jest w pełni skupiony na pracy w Krakowie: „Są rzeczy, które muszą pozostać jako prywatne. Jestem trenerem Cracovii i absolutnie zamierzam wypełnić swój kontrakt i zrobić pozytywny krok w kierunku rozwoju klubu. I to właśnie jest moim celem. Cała reszta jest nieistotna, skupiam się tylko na tym” – mówi, mając formalnie umowę z Pasami do połowy 2027 roku.
Choć trener wydaje się na zewnątrz spokojny, atmosfera wokół klubu zrobiła się, delikatnie mówiąc, napięta. Wszystko to zbiegło się bowiem w czasie z publikacją wywiadu oraz doniesieniami Pawła Paczula na temat możliwego braku wiary Elsnera w projekt, szczególnie w obliczu nieobecności Roberta Platka, właściciela klubu, i braku transferów.