Leonardo Rocha wraca do Rakowa Częstochowa. Zagłębie Lubin rezygnuje z wykupu
Jeszcze niedawno wydawało się, że Leonardo Rocha na stałe zadomowi się w Zagłębiu Lubin – Portugalczyk błysnął jesienią, a sprawa wykupu wyglądała jak formalność. Ostatecznie jednak klub z Lubina zaskoczył wszystkich i nie zdecydował się na transfer definitywny. Napastnik wraca do Rakowa Częstochowa, dołączając do zespołu podczas zgrupowania w Turcji.
Jeszcze kilka tygodni temu na transferowym rynku panowało przekonanie, że Leonardo Rocha na stałe zwiąże się z Zagłębiem Lubin. Portugalczyk, który jesienią zostawił po sobie rewelacyjne wrażenie na murawach Ekstraklasy, zdobył siedem goli i dorzucił asystę w jedenastu spotkaniach.
Działacze Zagłębia mieli przy tym w umowie jasno sprecyzowaną klauzulę wykupu – milion euro do wydania, a czasu całkiem sporo, bo aż do północy 15 stycznia. Wydawało się, że to drobnostka, a negocjacje będą tylko formalnością. Tymczasem z każdą kolejną dobą temat transferu Rocha się przeciągał, a według doniesień klub z Lubina coraz mocniej próbował wynegocjować lepsze warunki.
W mediach pojawiały się głosy, że to tylko kwestia czasu, kiedy kluby dojdą do porozumienia. Sam napastnik miał być zainteresowany transferem definitywnym i kontynuowaniem kariery u "Miedziowych". Rzeczywistość zweryfikowała jednak te oczekiwania – ostatnie godziny okienka przyniosły zwrot akcji.
W czwartek Raków Częstochowa oficjalnie poinformował, że Zagłębie nie zdecydowało się na wykup Portugalczyka. Jak głosi komunikat klubu, „Zagłębie Lubin oficjalnie poinformowało o nieskorzystaniu z opcji wykupu Leonardo Rochy, w związku z czym zawodnik wraca do Rakowa Częstochowa i od jutra dołączy do naszej drużyny, przebywającej na obozie przygotowawczym w Belek”.
Dla Zagłębia to analizując sportowo czy personalnie – bolesna strata, bo Rocha był jednym z centralnych punktów ofensywy jesienią. Teraz 28-latek ponownie stanie się konkurencją dla kolegów spod Jasnej Góry i mejscem, gdzie udowodnił już, że potrafi być skuteczny.