Legia wejdzie do gry o Pululu?
Afimico Pululu, po udanym sezonie w Jagiellonii Białystok, wzbudził ogromne poruszenie na rynku transferowym Ekstraklasy. Mimo że Kongijczyk preferuje wyjazd zagraniczny, polskie kluby – w tym Legia Warszawa – walczą o jego podpis. Transfer może jednak okazać się mało prawdopodobny ze względu na ostatnie incydenty i sportowe napięcia między zainteresowanymi drużynami. Napastnik, który zdobył dziesięć goli i dorzucił dwie asysty w tym sezonie, stał się łakomym kąskiem dla kilku zespołów.
Afimico Pululu znajduje się na celowniku największych klubów polskiej ligi. Po zakończeniu obecnych rozgrywek napastnik najpewniej zakończy przygodę z Jagiellonią Białystok, choć niewykluczone, że kibice Ekstraklasy nadal będą mogli podziwiać jego grę. Piotr Koźmiński z Goal.pl ujawnia, że do walki o Kongijczyka włączyła się Legia Warszawa.
Statystyki Pululu jednoznacznie przemawiają za tym ruchem. Jego bramki nie tylko bezpośrednio przyczyniły się do wywalczenia przez Jagiellonię mistrzostwa Polski, ale także zdarzały się w kluczowych momentach, dając drużynie dwa awanse do fazy zasadniczej Ligi Konferencji. Klub z Podlasia długo miał nadzieję, że przekona snajpera do pozostania, lecz wszystko wskazuje na to, że 26-latek opuści szeregi Jagi po sezonie na zasadzie wolnego transferu.
Sam piłkarz podobno preferowałby zagraniczny kierunek, lecz polskie zespoły nie zamierzają się poddawać. Oprócz Rakowa Częstochowa i Wieczystej Kraków — o czym już wcześniej było głośno — do gry o Pululu niespodziewanie dołączyła Legia Warszawa. Klub z Łazienkowskiej szuka sprawdzonego napastnika po serii nietrafionych transferów, a Kongijczyk wydaje się idealnym kandydatem do rozwiązania problemów ofensywnych „Wojskowych”.
Jak relacjonuje Koźmiński, mimo niewątpliwych atutów oferty z Warszawy, szanse na taki ruch nie są duże. Chłodne stosunki pomiędzy Jagiellonią i Legią, podgrzane niedawnymi incydentami, w tym zajściem o podłożu rasistowskim podczas rywalizacji obu drużyn, nie sprzyjają gładkiemu przebiegowi rozmów transferowych. Uważa się, że Pululu raczej nie będzie zainteresowany przeprowadzką do Warszawy, co może ostudzić zapał stołecznego klubu.
Niemniej, Legia posiada w swoim składzie asa w talii – Steve'a Kapuadiego, który mógłby odegrać rolę ambasadora dla reprezentanta Demokratycznej Republiki Konga. Sprawa jednak się komplikuje, bo aktualny trend transferowy wskazuje, że sam Kapuadi zimą może odejść ze stolicy z powodu potrzeby podreperowania budżetu.
W bieżącym sezonie były piłkarz FC Basel czy Greuther Fürth miał 10 goli i 2 asysty w 22 meczach. Takie liczby sprawiają, że nie brakuje chętnych na jego usługi, choć jego przyszłość wciąż pozostaje otwarta, a strony prowadzą własną grę na cierpliwość i propozycje.