Lech wygrywa w Kielcach i zostaje wiceliderem!
Lech Poznań nie zwalnia tempa i odnosi kolejne zwycięstwo w PKO Ekstraklasie. Czwarty triumf z rzędu drużyna wywalczyła w Kielcach, wygrywając 2:1 z Koroną. Kluczowe trafienia padły jeszcze przed przerwą, a gospodarze potrafili odpowiedzieć dopiero w drugiej połowie. Obie drużyny stworzyły emocjonujące widowisko, jednak to Kolejorz wywiózł trzy punkty.
Korona Kielce pod wodzą Jacka Zielińskiego liczyła na kolejny udany występ, zwłaszcza po pokonaniu Legii Warszawa na Łazienkowskiej. Tym razem jednak rywal okazał się zbyt wymagający. Lech Poznań, uczestnik Ligi Konferencji, już od początku zepchnął gospodarzy do defensywy, regularnie przejmując inicjatywę na połowie Korony. Xavier Dziekoński był jednak początkowo prawie bezrobotny, musząc interweniować tylko po nieudanej wrzutce Michała Gurgula, a kilka minut później Robert Gumny posłał piłkę obok słupka.
Zespół z Kielc obudził się dopiero po kwadransie. Po dośrodkowaniu Antonina, niecelnie uderzał Marcin Cebula, co przypomniało przyjezdnym, że Korona potrafi wypracować sobie okazje. Zaraz potem jednak mecz przeszedł pod kontrolę Lecha.
W 30. minucie goście w końcu dopięli swego. Ali Gholizadeh wykorzystał płaskie zagranie Filipa Jagiełły i Leo Bengtssona, strzelając obok Dziekońskiego i otwierając wynik spotkania. Obrona Korony pogubiła się, a Lech cieszył się prowadzeniem.
Przed przerwą Kolejorz miał jeszcze kilka szans – po strzałach Michała Gurgula oraz Mikaela Ishaka piłka nie znalazła drogi do siatki. W doliczonym czasie gry jednak Antonio Milić dobił piłkę do bramki z bliska, podnosząc wynik na 2:0. Do przerwy gospodarze nie oddali ani jednego celnego uderzenia, więc Poznaniacy schodzili na przerwę w doskonałych nastrojach.
W drugiej odsłonie obraz gry zmienił się, bo Korona wreszcie odpowiedziała. W 54. minucie Mariusz Stępiński głową zamienił dośrodkowanie z rzutu rożnego autorstwa Wiktora Długosza na gola kontaktowego. Sytuacja zrobiła się znacznie bardziej napięta, bo nawet chwilę później ten sam napastnik wpakował futbolówkę do bramki Kolejorza po raz drugi, ale tym razem był na spalonym.
Rozmowa w przerwie wyraźnie wpłynęła na zespół gospodarzy, który walczył o wyrównanie do ostatnich minut, jednak Lech zdołał się zabezpieczyć i nie pozwolił sobie odebrać wygranej. Zespół z Poznania odnosi tym samym czwarte zwycięstwo z rzędu: trzy w Ekstraklasie, jedno w Lidze Konferencji z Kuopioem Palloseura.
Korona Kielce – Lech Poznań 1:2 (0:2)
0:1 Ali Gholizadeh 30
0:2 Antonio Milić 45
1:2 Mariusz Stępiński 54
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore