Lech Poznań szykuje zimowe wzmocnienia
Zimowe okno transferowe coraz bliżej, a Lech Poznań nie chce czekać z działaniami na ostatnią chwilę. Klub analizuje bieżącą sytuację kadrową i już wytypował newralgiczne pozycje, które powinny zostać wzmocnione – defensywa oraz bramka. Czy nowe twarze pomogą tchnąć energię w zespół, który jesienią mocno rozczarował w lidze?
Lech Poznań zdecydowanie nie może zaliczyć jesiennej części sezonu do udanych. Klub zakończył tę fazę rozgrywek na ósmym miejscu w tabeli PKO Ekstraklasy, a perspektywa walki w fazie pucharowej Ligi Konferencji nie poprawia nastrojów. Władze Kolejorza wiedzą, że bez nowych twarzy zimą marzenia o mocnym finiszu sezonu mogą okazać się nierealne.
Według informacji z serwisu Sportowy Poznań, priorytetem podczas najbliższego okienka będzie pozyskanie defensywnego pomocnika. Wybór tej pozycji nie jest przypadkowy – środek pola wypadł szczególnie blado po kontuzji Radosława Murawskiego, a grający na tej pozycji Timothy Ouma, choć obiecujący, nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Dodatkowo Ouma jest jedynie wypożyczony ze Slavii Praga i nie ma możliwości powrotu do macierzystego klubu przed końcem sezonu, co skazuje Lecha na szukanie alternatyw w środku pola.
Nie tylko druga linia spędza sen z powiek trenerowi Nielsowi Frederiksenowi. Lech zamierza również zbadać rynek w poszukiwaniu nowego bramkarza. Warta zauważenia jest tu jednak strategia – klub nie zamierza przepłacać i raczej liczy na okazje transferowe niż kosztowne zakupy już w styczniu.