Lech Poznań dogadał transfer Luisa Palmy za 2,5 mln euro
Czy Luis Palma na stałe zostanie zawodnikiem Lecha Poznań? Mateusz Borek ujawnił, że mistrzowie Polski porozumieli się z Celtikiem w sprawie definitywnego transferu ofensywnego pomocnika. To przełomowa wiadomość, bo kwota 2,5 mln euro może ustanowić nowy rekord transferowy w historii klubu z Wielkopolski. W tle letnich planów Lecha pojawia się także przebudowa zespołu i walka o Ligę Mistrzów.
Lech Poznań jest coraz bliżej sięgnięcia po mistrzostwo Polski, mając cztery punkty przewagi nad Jagiellonią Białystok i zaledwie dwie kolejki do końca sezonu. Tymczasem w klubie trwają gorączkowe przygotowania do letniego okienka transferowego, które ma potwierdzić ambicje Kolejorza. W centrum uwagi znalazł się Luis Palma, którego wypożyczenie zamienia się w transfer definitywny.
Jesienią Palma był jednym z kluczowych graczy ofensywy Lecha, a kibice i eksperci nie mieli wątpliwości, że warto zainwestować w jego wykup za 4 miliony euro. Jednak wiosenna forma piłkarza była mniej przekonująca, co nieco ostudziło entuzjazm działaczy. Mimo to klub nie zamierzał rezygnować i negocjował z Celtikiem lepsze warunki.
Według informacji przekazanych przez Mateusza Borka, doszło do przełomu – Lech Poznań i Celtic osiągnęły porozumienie w sprawie transferu Luisa Palmy za 2,5 miliona euro. To oznacza, że jeśli transakcja zostanie sfinalizowana, będzie to rekordowy wydatek transferowy w historii klubu, przebijając kwotę zapłaconą za Yannicka Agnero (2,3 mln euro).
W kontekście letniej przebudowy w Lechu pojawiają się także pytania o przyszłość kilku zawodników, jak Antoni Kozubal, Wojciech Monka czy Bartosz Mróz – ich losy mogą się rozstrzygnąć w zależności od ofert, które wpłyną do klubu. Jednak zdecydowana większość zespołu ma pozostać, by budować drużynę zdolną skutecznie rywalizować o awans do Ligi Mistrzów.
Finalizacja transferu Palmy to niewątpliwie ważny krok w planach Kolejorza, który chce nie tylko utrzymać dominację w Polsce, ale i zaznaczyć swoją obecność na europejskich arenach.