Kulisy rozstania Goncalo Feio z Radomiakiem Radom. Awantury i żądania odprawy – StolicaSportu.pl

Krzyki, wyzwiska, awantury - tak wyglądała praca Feio w Radomiu

Chelsea FC - Legia Warszawa 1:2 Goncalo Feio
fot. Łukasz Wiśniewski
Domyślna grafika
Igor
13 marca 2026 16:52
2 minuty czytania

Goncalo Feio nie prowadzi już Radomiaka Radom – rozstanie nastąpiło dosłownie kilka miesięcy po podpisaniu umowy sięgającej czerwca 2028 roku. Zamiast stabilizacji, klub z Radomia znów znalazł się w centrum medialnego zamieszania.

Ostatecznym powodem zakończenia współpracy była awantura po spotkaniu z GKS-em Katowice, podczas której Portugalczyk miał zostać uderzony przez miejskiego radnego. Okoliczności tego zdarzenia są jeszcze badane przez odpowiednie organy, ale sam Feio również miał zachowywać się w sposób daleki od ideału – jego reakcja wobec działacza miejskiego budziła spore kontrowersje.

To już kolejne odejście trenera z Polski, które kończy się głośnym konfliktem. Wcześniej podobne sceny miały miejsce w Motorze Lublin i we francuskiej Dunkierce. Napięta atmosfera towarzyszyła mu również podczas ostatnich dni w Legii Warszawa. Jak ujawnia Marcin Borzęcki na antenie „Kanału Sportowego”, charakter pracy Portugalczyka stawał się coraz trudniejszy do zaakceptowania przez otoczenie.

Współpraca z nim jest bardzo trudna. Krzyki, wyzwiska, awantury. Nikt za nim nie będzie płakał. Chciał absurdalną odprawę z Radomiaka, ale z drugiej strony możesz tego oczekiwać, jeśli podpisałeś kontrakt na 2,5 roku. Trzeba być człowiekiem wielkiej wiary, żeby liczyć na to, że Feio zostanie w klubie do 2028 roku
„Kanał Sportowy”

Z perspektywy klubu decyzja o zawarciu długoletniego kontraktu od początku wydawała się ryzykowna. Ekstrawagancki styl bycia Feio, zdaniem ludzi związanych z zespołem, już wcześniej budził negatywne emocje wśród piłkarzy i pracowników. Informacje o krzykach, wyzwiskach i konfliktowych sytuacjach napływały do mediów jeszcze przed oficjalnym rozstaniem. Oczekiwania Portugalczyka wobec wysokości odprawy po zaledwie kilku miesiącach pracy tylko dolały oliwy do ognia i spotkały się z wyraźnym oporem ze strony działaczy.

Wydaje się, że w Radomiaku nikt nie ma żalu po odejściu Feio. Wręcz przeciwnie – zarówno osoby zarządzające klubem, jak i osoby bliskie szatni przyznają, że taka decyzja była nieunikniona. Sam fakt, że wcześniejsze rozstania Portugalczyka z innymi drużynami również odbywały się przy burzliwych okolicznościach, sugeruje, że problem nie leży wyłącznie po stronie polskich realiów.

Forma drużyny dostarczony przez Superscore

Źródło: Kanał Sportowy

Wybrane dla Ciebie