Królewski zamyka okienko transferowe Wisły Kraków. Jeden wyjątek

Królewski ucina spekulacje transferowe. Wisła Kraków zamyka okienko?

Wisła Kraków stadion
Domyślna grafika
Maciek
17 sierpnia 2026 16:43
2 minuty czytania

Sześć punktów po czterech kolejkach, porażka z osłabionym Górnikiem Zabrze i narastające głosy kibiców o wzmocnieniu środka pola. Odpowiedź właściciela Wisły Kraków brzmi zaskakująco stanowczo, ale czy warto brać ją za dobrą monetę?

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Jarosław Królewski zabrał głos w sprawie, która elektryzuje fanów Białej Gwiazdy od tygodni. Na portalu X właściciel Wisły Kraków napisał wprost:

„Nie będzie już żadnych transferów – chyba że trafi się coś, co zdecydowanie jest w stanie podnieść poziom rywalizacji i będziemy pewni, że ten transfer zdecydowanie pomoże, a nie popsuje funkcjonowanie naszej grupy zawodników. W dzisiejszym świecie wydanie nawet 1 mln euro nie gwarantuje absolutnie nic.”
Jarosław Królewski

To deklaracja, która może zaskoczyć, biorąc pod uwagę niedzielną porażkę 1:2 z Górnikiem Zabrze. Wisła przez około 30 minut grała na Arenie Zabrze z przewagą jednego zawodnika i mimo to nie zdołała wyrównać. Górnik w dziesiątkę wywalczył trzy punkty, a krakowski klub wrócił do domu z poczuciem niedosytu.

Po czterech kolejkach Ekstraklasy Biała Gwiazda ma sześć punktów. Wynik niezły jak na beniaminka, ale kibice widzą wyraźną lukę w składzie. Od początku letniego okienka mówi się o potrzebie sprowadzenia defensywnego pomocnika. W pewnym momencie bliski transferu do Wisły był Jocelyn Janneh, lecz do finalizacji nie doszło.

I tu zaczyna się ciekawa rozbieżność. Królewski sugeruje zamknięcie okienka, tymczasem z informacji „Gazety Krakowskiej” wynika coś zupełnie innego. Wisła ma wciąż prowadzić poszukiwania nowego pomocnika i dysponować listą kilku kandydatów na tę pozycję.

Nie byłby to pierwszy raz, gdy słowa właściciela klubu rozmijają się z tym, co ostatecznie wydarzy się na rynku transferowym. Królewski wielokrotnie składał publiczne deklaracje, które potem nie znajdowały potwierdzenia w rzeczywistości. Być może i tym razem stanowcze „nie będzie transferów” okaże się jedynie negocjacyjną zasłoną dymną. Letnie okienko wciąż trwa, a brak balansu w środku pola jest zbyt widoczny, żeby go ignorować.

Źródło: x.com

Wybrane dla Ciebie