Karol Angielski może zagrać z Rakowem
Atmosfera wokół Pogoni Szczecin gęstnieje przed starciem z Rakowem Częstochowa. Krótka passa zwycięstw podopiecznych Thomasa Thomasberga podsyca apetyty kibiców, ale uwagę przykuwa też Karol Angielski – autor decydującej bramki w ostatnim meczu, zmaga się teraz z urazem. Trener klubu rozwiał jednak najnowsze wątpliwości wokół stanu napastnika.
Pogoń Szczecin nabrała wiatru w żagle, notując trzy ligowe zwycięstwa z rzędu, każde w identycznym stylu – wygrywając po 1:0. Jednak przed niedzielnym pojedynkiem z Rakowem Częstochowa to nie tylko forma zespołu budzi emocje, ale i zdrowie Karola Angielskiego.
Przed tygodniem „Duma Pomorza” pokonała Widzew Łódź skromnym wynikiem, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył właśnie Angielski. Dla wychowanka Radomiaka Radom, który zimą znów zameldował się w rodzimej lidze po epizodzie na Cyprze, było to pierwsze trafienie w nowych barwach. Radość jednak szybko przysłoniły obawy po odniesionym przez niego urazie.
W mediach zaczęły pojawiać się różne scenariusze dotyczące długości potencjalnej przerwy napastnika. Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl sugerował nawet, że Angielski może pauzować dłużej, choć klub stanowczo zaprzeczał najczarniejszym prognozom. Swoje dodał rzecznik prasowy Pogoni, uspokajając nastroje.
Najważniejszy głos należał jednak do trenera Thomasa Thomasberga.
- Karol Angielski trenował dzisiaj z drużyną, zobaczymy jak będzie się czuł. Wiele wskazuje, że pojedzie na mecz z Rakowem - powiedział trener Portowców.
W praktyce oznacza to, że Angielski nadal jest brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej Pogoni. Niedzielny pojedynek odbędzie się w Częstochowie, gdzie rywala i gospodarza – Raków – od ekipy z Pomorza dzielą w tabeli zaledwie trzy punkty. Raków plasuje się obecnie na piątym miejscu, tuż przed Pogonią.