Karol Angielski kontuzjowany. Możliwa dłuższa przerwa
Gorzka ironia losu – gdy Karol Angielski w końcu przełamuje się i strzela dla Pogoni Szczecin zwycięskiego gola z Widzewem Łódź, już chwilę później zmuszony jest opuścić murawę z powodu urazu mięśniowego. Jak ujawniono w „Programie Piłkarskim”, napastnik nie wróci szybko na boisko. Ta wiadomość rodzi poważne pytania o najbliższe tygodnie w ekipie „Dumy Pomorza”, która już niedługo staje do kluczowych meczów ligowych.
Karol Angielski, wracając po latach do Ekstraklasy, miał być ważnym wzmocnieniem dla Pogoni Szczecin. Po zimowym transferze snajper dostał szansę pokazania się w zespole, który wciąż poszukiwał nowego lidera ataku po odejściu Efthymiosa Koulourisa.
Początki nie były łatwe – Angielski długo nie mógł się odnaleźć, a bramka wyglądała na zaczarowaną. Przełamanie przyszło w meczu 23. kolejki z Widzewem Łódź, kiedy w 58. minucie napastnik zdobył kluczowego gola, zapewniając drużynie cenne trzy punkty. To miał być ten moment, gdy wszystko ruszy z kopyta.
Niestety, radość trwała krótko. Zaledwie dwie minuty po trafieniu Angielski zgłosił ból w mięśniu podczas oddawania strzału i musiał natychmiast zejść z boiska. Jak mówił sam piłkarz po spotkaniu, decyzja o zmianie była podyktowana troską o zdrowie – nikt nie chciał ryzykować pogłębienia problemu.
Jak poinformował Tomasz Włodarczyk w „Programie Piłkarskim”, sytuacja nie wygląda optymistycznie. Zdaniem dziennikarza czeka go dłuższa przerwa, choć szczegółów klub wciąż nie podał. Kibice mogą się spodziewać konkretów w najbliższych dniach.
Ta kontuzja to cios dla „Dumy Pomorza” tuż przed wymagającym fragmentem sezonu. Już 8 marca Pogoń zmierzy się ligowo z Rakowem Częstochowa, a do końca miesiąca na drodze stanie jej także Korona Kielce i Lechia Gdańsk. Brak Angielskiego sprawia, że trener coraz śmielej będzie musiał stawiać na Filipa Čiuća, który teraz prawdopodobnie dostanie więcej okazji do gry.
Dla Karola Angielskiego to podwójna strata – znalazł formę w nowym klubie, ale plany pokrzyżował nieprzewidziany uraz. O dalszych losach piłkarza klub ma poinformować wkrótce, a kibice czekają na wiadomości z niepokojem.