Porażka Pogoni Szczecin z Lechią Gdańsk. Grosicki: „To jest wstyd” – StolicaSportu.pl

Kamil Grosicki nie wytrzymał po porażce Pogoni

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 0:0 Kamil Grosicki
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
21 marca 2026 20:54
3 minuty czytania

Kapitan Pogoni Szczecin, Kamil Grosicki, nie owijał w bawełnę po kolejnej porażce na wyjeździe. Drużyna z Pomorza Zachodniego przegrała 1:2 z Lechią Gdańsk, a „Grosik” nie krył rozczarowania. W rozmowie z Canal+ Sport przyznał wręcz, że „to jest wstyd”, bo po raz kolejny Portowcy wracają do domu z pustymi rękami. Pozycja w tabeli robi się coraz bardziej niepewna, a nerwowość u kapitana sięga zenitu, zwłaszcza że Pogoń przegrała już dziewiąty mecz wyjazdowy w tym sezonie.

Kamil Grosicki nie przebierał w słowach po kolejnym słabym występie Pogoni Szczecin poza własnym stadionem. Wyjazd do Trójmiasta zapowiadał się obiecująco — wygrana z Koroną Kielce i brak najgroźniejszych rywali po stronie Lechii Gdańsk podgrzewały atmosferę wśród kibiców Portowców. Tymczasem rzeczywistość okazała się bolesna: goście znowu wracają do domu bez punktów, a ich sytuacja w tabeli robi się nieciekawa.

Już sam fakt, że Lechia grała bez lidera strzelców Tomasza Bobčka i groźnego Camilo Meny, nie pomógł Pogoni. Szczecinianie przegrali 1:2, a jedynie niewielka różnica dzieli ich teraz od strefy spadkowej. Przegrana z Lechią była już dziewiątą porażką Pogoni w trzynastu meczach wyjazdowych tego sezonu. Efekt? Tylko dwa wygrane mecze na obcym terenie i coraz większa presja na drużynę, której celem miało być przecież coś więcej.

— Kolejny raz jedziemy na mecz wyjazdowy, nie przywozimy punktów. Przed meczem trener pokazywał nam tabelę drużyn grających na wyjazdach. My jesteśmy na przedostatnim miejscu. Szczerze? To jest wstyd, że nie potrafimy jakichkolwiek punktów przywozić do Szczecina — przewijały się ostre słowa Grosickiego po meczu.
Kamil Grosicki dla Canal+ Sport 

Kapitan Portowców nie szczędził goryczy. Przyznał, że nawet remis często jest lepszy niż porażka, zwłaszcza mając mecz pod kontrolą i prowadząc 1:1. — Czasem jak nie potrafisz wygrać, zrób wszystko, żeby nie przegrać. Masz 1:1, jeden zawodnik mija całą obronę, dogrywa do pustej... naprawdę ciężko — rzucił bez ogródek. Dodał też, że po ostatniej wygranej z Koroną Kielce liczył na przełamanie, a tymczasem „wracamy do punktu wyjścia”.

Na domiar złego, sytuacja w tabeli staje się coraz bardziej nerwowa. — Jeśli chcesz o coś walczyć, musisz przywozić jakieś punkty z wyjazdów. Znowu się robi nerwowo. Trzeba zrobić wszystko, żeby wiele rzeczy poprawić, bo wiele rzeczy nie działa na boisku — podsumował.

Już za chwilę Grosicki dołącza do kadry Polski na przerwę reprezentacyjną, gdzie „Biało-Czerwoni” zmierzą się z Albanią w półfinale barażów o Mistrzostwa Świata. Następny mecz Pogoni to spotkanie z Legią Warszawa u siebie (6 kwietnia). Nerwowa atmosfera na pewno jeszcze nie opuści szatni Portowców.

Źródło: Canal+ Sport

Wybrane dla Ciebie