Jubileusz bez zwycięstwa. Radomiak remisuje z Wisłą Płock na 115-lecie
Radomiak Radom nie zdołał pokonać Wisły Płock w meczu z okazji 115-lecia klubu. Fani liczyli na radosny jubileusz, tymczasem musieli zadowolić się remisem 1:1. Maurides i Łukasz Sekulski zadbali o szybką wymianę ciosów, lecz kolejne minuty nie przyniosły rozstrzygnięcia.
Już sama atmosfera przed pierwszym gwizdkiem w Radomiu zapowiadała, że to nie będzie zwykły poniedziałkowy wieczór. Radomiak Radom świętował 115-lecie na trybunach, wspierany przez efektowny pokaz muzyczno-laserowy.
Kibice gospodarzy liczyli, że na boisku jubileusz będzie miał odpowiednią oprawę, a piłkarze zapewnią okolicznościowe zwycięstwo. Ambicje Zielonych chciała jednak pokrzyżować Wisła Płock, która pojawiła się w roli gościa, choć ze sporym apetytem na punkty.
Spotkanie od początku nabrało rumieńców. Obie drużyny nie kalkulowały – grano szybko, z zaciętością i wymianą ciosów. Już w 28. minucie stadion eksplodował radością po golu Mauridesa, który doskonale wykończył akcję Radomiaka.
Wisła Płock nie zamierzała długo oglądać prowadzenia gospodarzy. Osiem minut później Łukasz Sekulski wyrównał, skutecznie egzekwując rzut karny. Do przerwy piłkarze schodzili z wynikiem 1:1, a atmosfera na stadionie pozostawała naprawdę gorąca.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ wielkiej zmianie. Radomiak miał nieznaczną przewagę, starał się utrzymywać piłkę i tworzyć groźniejsze okazje, ale defensywa Nafciarzy trzymała się mocno. Najbliżej szczęścia gospodarze byli po szybko rozegranych stałych fragmentach gry, jednak brakowało precyzji w decydującym momencie.
Im bardziej zbliżał się koniec, tym bardziej zespoły ryzykowały, ale wynik ani drgnął. Sędzia zakończył spotkanie przy stanie 1:1 – dla świętujących jubileusz kibiców był to raczej niedosyt, a dla Wisły Płock zasłużony punkt zdobyty na trudnym terenie.
Radomiak nie tak wyobrażał sobie własne 115-lecie, choć piłkarskich emocji nie brakowało ani przez chwilę.