Jagiellonia zlała Raków 5:2 w Częstochowie. Gospodarze wciąż bez punktu
Cztery kolejki, cztery porażki i zero punktów. Raków Częstochowa po demolce z Jagiellonią samotnie zamyka tabelę Ekstraklasy, a presja na trenera Dawida Kroczka rośnie z każdym dniem.
Raków Częstochowa przegrał u siebie z Jagiellonią Białystok 2:5 i po czterech kolejkach Ekstraklasy wciąż nie ma w dorobku ani jednego punktu. Żadna inna drużyna w lidze nie może „pochwalić się” tak fatalnym bilansem.
Początkowo wydawało się, że to właśnie gospodarze złapią wiatr w żagle. Już w 6. minucie Molnar wyłożył piłkę do Emreliego, ale ten z czystej pozycji trafił prosto w Abramowicza. Niedługo później inicjatywę przejęła Jagiellonia. Szmyt napędzał ataki gości, groźnie uderzali też Imaz i Conceicao.
W 23. minucie Raków mimo gorszej gry wyszedł na prowadzenie. Koczerhin wpadł w pole karne, oddał strzał, a dobitka Emreliego wylądowała w siatce. Radość na trybunach trwała zaledwie osiem minut. W 31. minucie Imaz wyrównał z rzutu karnego.
Jagiellonia naciskała dalej. Szmyt dwukrotnie obił poprzeczkę, za pierwszym razem w 37. minucie, za drugim tuż przed przerwą. Między tymi sytuacjami zdążył jednak paść gol na 2:1 dla gości. Kozłowski huknął z dystansu, Prelec sprytnie zmienił tor lotu piłki, Trelowski zdołał jeszcze interweniować, ale Słoweniec dopadł do odbitej futbolówki i wpakował ją do bramki.
Po przerwie Raków rzucił się do odrabiania strat i w 56. minucie doprowadził do remisu. Jendryka oddał mocny strzał, a piłka po niefortunnej interwencji Montoi wpadła do siatki. 2:2.
To jednak był ostatni moment nadziei dla częstochowian. W 74. minucie Kwiatkowski zagrał piłkę ręką we własnym polu karnym. Do jedenastki podszedł właśnie Montoia i zrehabilitował się za wcześniejszego samobója, pewnie trafiając na 3:2 dla Jagiellonii.
Raków rzucił wszystko do przodu, ale odsłonił tyły. Zaledwie cztery minuty później Ousmane Sow dobił gospodarzy po szybkiej kontrze. A w końcówce Youssef Sylla dorzucił piątkę kapitalnym uderzeniem z dystansu.
Dla Dawida Kroczka to kolejny cios. Trener Rakowa przegrał w tym sezonie Ekstraklasy każdy ligowy mecz, a do tego w ostatni czwartek odpadł z eliminacji Ligi Konferencji. Jagiellonia tymczasem po czterech kolejkach ma dziewięć punktów i solidnie rozbiega się na początku rozgrywek. Obie ekipy wrócą na boisko już w czwartek. Raków zagra zaległy mecz z Górnikiem, a Jagiellonia zmierzy się z Lechem.
Raków Częstochowa - Jagiellonia Białystok 2:5 (1:2)
1:0 Mahir Emreli 23
1:1 Jesus Imaz 31-karny
1:2 Nik Prelec 37
2:2 Jakub Jendryka 56
2:3 Guilherme Montoia 76-karny
2:4 Ousmane Sow 78
2:5 Youssuf Sylla 89