Mateusz Grzybek bohaterem Zagłębia. Wisła znów zawodzi – StolicaSportu.pl

Grzybek bohaterem Zagłębia! Czwarta porażka Wisły z rzędu

Mateusz Grzybek
fot. Zagłębie Lubin
Domyślna grafika
Leon
2 marca 2026 21:00
3 minuty czytania

Jeszcze niedawno Mateusz Grzybek był bez gola w sezonie, ale po przełomowym trafieniu wszystko się zmieniło. Bocznemu obrońcy Zagłębia Lubin udało się kolejny raz wpisać na listę strzelców, zapewniając drużynie triumf w pojedynku z Wisłą Płock. Dla zespołu z Mazowsza to już czwarta ligowa wpadka z rzędu i kolejne rozczarowanie stylem gry. Spotkanie nie należało do hitów kolejki, choć Grzybek akurat zaprezentował rasową skuteczność.

Mateusz Grzybek do 23 lutego 2026 r. nie miał na koncie ani jednego gola w sezonie 2025/26. Sytuacja zmieniła się diametralnie po tamtej dacie: boczny obrońca Zagłębia Lubin zdobył trzy bramki, licząc także poniedziałkowe dwupak przeciwko Wiśle Płock.

Niesamowitą formę złapał właśnie Grzybek – zaskoczył najpierw tydzień temu w Gdańsku, by teraz popisać się dubletem w starciu z beniaminkiem z Mazowsza. Oba trafienia 29-latka okazały się kluczowe i pozwoliły "Miedziowym" wrócić na drugie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy.

Przy pierwszym golu Grzybek zachował się jak rasowy snajper, dobijając z bliska strzał Damiana Dąbrowskiego. Druga bramka to efekt czujności pod polem karnym po długim wyrzucie z autu – znów wykazał się instynktem napastnika.

Dla Wisły Płock poniedziałek był kolejnym trudnym wieczorem. Czwarta porażka z rzędu, jeszcze w tak mało efektownym stylu, tylko potęguje niepokój kibiców. Mecz w Lubinie mógł bowiem nużyć – poza trafieniami Grzybka toczył się w ospałym tempie. W sumie trudno było rozstrzygnąć: kto męczył się bardziej – piłkarze Wisły próbujący zbudować akcję, czy publiczność śledząca to starcie.

Spotkanie rozpoczęło się od szansy gospodarzy – już po dwóch minutach Jesus Diaz zmarnował świetne podanie Marcela Reguły, strzelając jednak wysoko ponad bramką. Lubinianie szybko jednak wyszli na prowadzenie, co ustawiło cały mecz: mogli kontrolować tempo i przyjmować ataki Wisły, które można było nazwać biciem głową w mur. Zespół Mariusza Misiury znów miał kłopot z rozegraniem akcji, a atak pozycyjny zdecydowanie im nie leży.

Po przerwie wiele się nie zmieniło. Wiktor Nowak fatalnie spudłował głową po niezłym dośrodkowaniu. Said Hamulic od czasu do czasu próbował zaskoczyć Jasmina Buricia, ale bramkarz Zagłębia pewnie wyłapywał kolejne strzały.

Przy wyniku 1:0 "Nafciarze" mogli jeszcze liczyć na remis, jednak drugi gol Grzybka był już finalnym ciosem. W końcówce Giannis Niarchos próbował zmniejszyć rozmiary porażki, lecz tym razem dał o sobie znać Burić i efektownie zatrzymał napastnika Wisły.

KGHM Zagłębie LubinWisła Płock 2:0 (1:0)
1:0 Mateusz Grzybek 14
2:0 Mateusz Grzybek 66

Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore

Źródło: Stolica Sportu

Wybrane dla Ciebie