Gholizadeh szykuje się do pożegnania z Lechem
Atmosfera wokół Lecha Poznań robi się coraz bardziej napięta. Ali Gholizadeh, który w ostatnich tygodniach prezentował się świetnie, może nie zagrać już w niebiesko-białych barwach po zakończeniu sezonu. Mateusz Borek zaznacza, że pomocnik tęskni za domem i raczej opuści Poznań latem. Przyszłość reprezentanta Iranu staje się jednym z głównych tematów rozmów na Bułgarskiej, choć z klubem wiąże go kontrakt obowiązujący do 2026 roku. Nic nie wskazuje jednak na to, by zamierzał go wypełnić do końca.
Sytuacja w Lechu Poznań zaczyna przypominać futbolowy thriller. Po okresie ligowej niepewności zespół pod wodzą Nielsa Frederiksena wreszcie zaczął wygrywać, wskakując na drugie miejsce w tabeli. Na dodatek, wygrana z fińskim KuPS Kuopio otworzyła przed poznaniakami drzwi do 1/8 finału Ligi Konferencji Europy. Jednak nie wszystko wygląda tak różowo — fani coraz częściej pytają, co dalej z jednym z filarów ofensywy.
Ali Gholizadeh, 29-letni reprezentant Iranu, trafił do Poznania w 2023 roku po transferze z Royal Charleroi. Zainwestowano w niego ok. dwa miliony euro, a ostatnie tygodnie pokazały, że te pieniądze wcale nie poszły w błoto — skrzydłowy w 16 meczach obecnego sezonu strzelił cztery bramki i dołożył asystę, znacznie poprawiając statystyki Kolejorza.
Mimo liczbowego progresu, coraz więcej wskazuje na to, że Gholizadeha nie zobaczymy więcej w barwach Lecha. W programie „Moc Futbolu” Mateusz Borek zdradził, że piłkarz tęskni za ojczyzną, a jego decyzja o wyjeździe z Poznania niemal już zapadła. — Ma kontrakt z Lechem do 30 czerwca 2026 roku. Z tego, co się orientuję, zaraz to się kończy. Słyszałem nawet, że poinformował ludzi, od których wynajmuje mieszkanie, że nie będzie przedłużał najmu — podkreślił dziennikarz. Padły też mocniejsze słowa: Tęskni za ojczyzną. Wygląda to na jego koniec przygody z Lechem. Nie chcę podpalać, ale nie jestem przekonany, że będziemy go oglądać w trykocie Kolejorza w kolejnym sezonie.
Sygnały, które docierają z poznańskiej szatni, trudno uznać za przypadkowe. Gholizadeh ma przed sobą jeszcze kilka kluczowych spotkań — już w niedzielę Lech podejmie Raków Częstochowa w hicie 23. kolejki, gdzie bez wątpienia będzie pod szczególną obserwacją fanów. Tak czy inaczej, letnie okno transferowe może przynieść prawdziwy zwrot w karierze Irańczyka.