Elżbieta Filipiak żegna się z Cracovią po blisko 25 latach
— Przez blisko ćwierć wieku moje życie, codzienne rozmowy i rodzinne decyzje splatały się z tym miejscem — tak Elżbieta Filipiak podsumowała swoje rozstanie z Cracovią, przekazując oficjalną rezygnację z funkcji prezeski. Piąta drużyna Ekstraklasy kolejny raz mierzy się z przetasowaniami w zarządzie, choć sportowo notuje świetny sezon. Kuluary zmian przy Kałuży wciąż elektryzują kibiców i środowisko piłkarskie.
Elżbieta Filipiak oficjalnie pożegnała się z funkcją prezeski Cracovii, zamykając tym samym rozdział trwający niemal 25 lat. Zaskakująca decyzja padła po zaledwie kilku tygodniach jej ponownego objęcia sterów w klubie z ulicy Kałuży. Według informacji przekazanych przez Przemysława Langiera z Interii, Filipiak opublikowała swoje pożegnanie w osobistym oświadczeniu.
Aktualnie Cracovia, prowadzona przez Lukę Elsnera, prezentuje się zaskakująco dobrze, okupując 5. pozycję w tabeli Ekstraklasy. Wynik tym bardziej imponuje, że tej zimy zespół stracił kilku kluczowych piłkarzy – mimo to drużyna nie spuszcza z tonu i konsekwentnie walczy o grę na europejskich arenach. Sportowa stabilizacja wyraźnie kontrastuje jednak z sytuacją na poziomie zarządczym.
Latem 2025 roku klub przeszedł w ręce Roberta Płatka, który już wtedy zapowiadał większe zmiany strukturalne. Nowe otwarcie kontynuowano na początku stycznia, kiedy z posadą pożegnał się ówczesny prezes, Mateusz Dróżdż. Stery klubowej administracji objęła wtedy Filipiak, choć – jak się okazało – zaledwie na chwilę. Jej decyzja o odejściu przekazana została w emocjonalnym komunikacie:
Przez blisko ćwierć wieku moje życie, codzienne rozmowy, a niekiedy także rodzinne decyzje splatały się z tym miejscem. Cracovia, która była miłością i pasją mojego Męża, z czasem stała się również moją codziennością, odpowiedzialnością i głęboką troską. Nie była i – dla mojej rodziny – nie jest biznesowym projektem, lecz wspólnotą ludzi, wartości i tradycji, za którą czujemy się odpowiedzialni i którą z oddaniem pielęgnowaliśmy. Dlatego z poczuciem wewnętrznej konieczności przekazuję dziś decyzję o rezygnacji z funkcji prezesa zarządu Klubu.
Tło tych zmian wyraźnie pokazuje, że choć Cracovia sportowo radzi sobie świetnie, to w strukturach organizacyjnych nie brakuje napięć i zaskakujących zwrotów akcji. Kibice mogą być pewni, że zamieszanie w gabinetach jeszcze długo nie pozwoli o sobie zapomnieć w środowisku piłkarskim Krakowa.