Kroczek o swojej przyszłości w Rakowie: "Tylko szalona osoba by się nie zdecydowała" – StolicaSportu.pl

Dawid Kroczek o przyszłości w Rakowie: "Tylko szalona osoba by się nie zdecydowała"

Legia Warszawa - Cracovia 3:2 Dawid Kroczek
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Leon
24 maja 2026 16:05
2 minuty czytania

Po solidnej wygranej Rakowa Częstochowa z Arką Gdynia, trener Dawid Kroczek został zapytany o swoją przyszłość w klubie. Szkoleniowiec nie chciał zdradzać szczegółów, podkreślając, że rozmowy dopiero się odbędą, jednak nie ukrywał, że prowadzenie czołowej drużyny w Polsce to kusząca perspektywa. Kroczek, który zastąpił Łukasza Tomczyka po finale Pucharu Polski, ocenił, że zakończony sezon można uznać za udany, choć drużyna ma apetyt na jeszcze więcej.

Dawid Kroczek nie zamierza owijać w bawełnę, gdy dziennikarze pytają go o dalszą pracę w Rakowie Częstochowa. Po sobotnim zwycięstwie 3:0 z Arką Gdynia wyjaśnił, że na razie żadne decyzje nie zapadły: "Gdybym wiedział, to bym powiedział. Nie będziemy robić żadnych tajemnic" – uciął na konferencji prasowej.

Wygrana nad zdegradowaną już Arką nie była dla Rakowa wyzwaniem, bo goście pojawili się w Częstochowie mocno osłabieni i bez ani krzty sportowej nadziei na odwrócenie losów sezonu. Ostatecznie wynik 3:0 przypieczętował czwarte miejsce zespołu w ligowej tabeli na zakończenie sezonu 2025/26.

W centrum uwagi pozostaje jednak temat przyszłości Dawida Kroczka, który objął stanowisko po zwolnieniu Łukasza Tomczyka. Sam zainteresowany na gorąco nie był w stanie zdradzić konkretów co do kolejnych tygodni: „Tak szybko i na gorąco w tym klubie chyba nic się nie dzieje. Na tę chwilę nie mam wam nic do przekazania.”

Kroczek dodał, że w nadchodzącym tygodniu zaplanowane są rozmowy dotyczące dalszej współpracy. Wywołany do tablicy przyznał wprost: „Rozmawiamy o pracy w topowym klubie w Polsce. Myślę, że tylko szalona osoba by się nie zdecydowała.”

Szkoleniowiec zdążył już poprowadzić Raków w czterech spotkaniach, z czego wygrał trzy. Osiągnięty cel minimum – awans do europejskich pucharów – wyraźnie zadowala trenera, choć apetyt na sukces stale rośnie. Kroczek zauważył, że mijający sezon był dla klubu wymagający zarówno pod względem fizycznym, jak i psychicznym: finał Pucharu Polski, udana przygoda w Lidze Konferencji i walka o podium aż do ostatniej kolejki.

„Zrealizowaliśmy cel minimum: europejskie puchary. Trzeba brać pod uwagę jak intensywny był to rok: awans z fazy ligowej Ligi Konferencji, finał Pucharu Polski i cały czas czołówka w Ekstraklasie, bo do ostatniej kolejki mieliśmy szansę być wicemistrzem. Mimo wszystko należy docenić ten rok, bo zostało zrobione dużo, by osiągnąć najwyższe cele. Oczywiście każdy z nas ma większe apetyty, chce zdobywać medale. Finalnie uważam, że powinniśmy po tym sezonie chodzić z podniesioną głową”
Dawid Kroczek
Źródło: SportoweFakty

Wybrane dla Ciebie