Legia Warszawa ratuje remis w 90. minucie. Szalony mecz z Arką Gdynia – StolicaSportu.pl

Cud w Gdyni. Legia ratuje remis. Dwa gole Colaka w końcówce!

Antonio Colak
Domyślna grafika
Eryk
7 lutego 2026 16:55
3 minuty czytania

Sytuacja Legii Warszawa nie wygląda najlepiej – przed starciem z Arką trener Marek Papszun przyznał, że punkty nie przyjdą same. Po dramatycznym meczu w Gdyni, gdzie legionistom groziła kolejna porażka, dwie bramki Antonio Colaka w samej końcówce sprawiły, że stołeczny zespół wyrwał remis. Mimo szybkiej przewagi gdynian i problemów Legii ze skutecznością, ostatnie minuty przyniosły niespodziewany zwrot. To kolejny trudny występ Legii, która wciąż szuka ligowego zwycięstwa od września.

Marek Papszun nie miał złudzeń przed meczem w Gdyni: "Sytuacja jest poważna. Zdawałem sobie z tego sprawę przychodząc do Legii. To nie tak, że sama moja obecność tutaj da trzy punkty w każdym spotkaniu" – rzucił na konferencji przed wyjazdem nad morze. I rzeczywiście, Legia Warszawa po raz kolejny nie zdołała sięgnąć po komplet punktów, a przez większą część meczu z Arką Gdynia groziła jej druga z rzędu ligowa porażka.

Przez dziewięćdziesiąt minut goście nie mogli się przebić przez defensywę gospodarzy. Próbował Wahan Biczachczjan, miał swoje okazje Bartosz Kapustka, ale Damian Węglarz skutecznie zatrzymywał każdy atak warszawiaków. Po przerwie Biczachczjan ponownie stanął przed szansą, lecz Węglarz odbił piłkę nogą.

Arka Gdynia przystąpiła do spotkania z jasnym planem – liczyć na stałe fragmenty i wykorzystać błędy gości. Już w 26. minucie po rzucie rożnym, Michał Marcjanik uderzył głową niemal bez asysty ze strony legionistów i miejscowi prowadzili 1:0. Po zmianie stron ekipa trenera Dawida Szwargi znów przeprowadziła skuteczny atak. Gdy w 58. minucie Ermal Krasniqi stracił piłkę na środku, gospodarze ruszyli z kontrą, a Nazarij Rusyn wykończył szybki atak na 2:0.

W Gdyni murawa nie zachęcała do finezyjnej gry, ale obie drużyny próbowały od początku złapać rytm. Mimo to Arka miała komfortową przewagę po godzinie gry. Niewiele wskazywało na to, by Legia zdołała się podnieść, zwłaszcza że od końca września nie wygrała meczu ligowego.

W końcówce los się jednak odwrócił. Antonio Colak w 90. minucie znalazł sposób na umieszczenie futbolówki w bramce Węglarza. Warszawiacy rzucili się do desperackiego ataku i już w czwartej doliczonej minucie znowu Colak – tym razem po zamieszaniu w polu karnym – doprowadził do remisu. To był prawdziwy dreszczowiec, jak przystało na polską ligę.

Arka Gdynia – Legia Warszawa 2:2 (1:0)
1:0 Michał Marcjanik 26'
2:0 Nazarij Rusyn 58'
2:1 Antonio Colak 90'
2:2 Antonio Colak 90+4'

Arka: Damian Węglarz – Marc Navarro, Serafin Szota, Michał Marcjanik, Dawid Gojny, Tornike Gaprindaszwili (63' Dawid Kocyła) – Sebastian Kerk (82' Joao Oliveira), Kamil Jakubczyk (82' Luis Perea), Aurelien Nguiamba, Nazarij Rusyn (71' Patryk Szysz) – Edu Espiau (63' Vladislavs Gutkovskis).

Legia: Kacper Tobiasz – Radovan Pankov, Rafał Augustyniak, Kamil Piątkowski – Ermal Krasniqi, Damian Szymański, Bartosz Kapustka (69' Wojciech Urbański), Kacper Urbański (74' Antonio Colak), Wahan Biczachczjan (61' Jakub Żewłakow), Arkadiusz Reca (46' Paweł Wszołek, 62' Samuel Kovacik) – Mileta Rajović.

Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore

Źródło: Sportowefakty.wp.pl

Wybrane dla Ciebie