Cracovia przełamuje serię porażek. GKS Katowice przegrywa po karnym
Gorąco zrobiło się przy Kałuży, gdy „Pasy” odzyskały nadzieję na lepszą rundę wiosenną. Dopiero w końcówce meczu z GKS Katowice sędzia Paweł Malec podyktował jedenastkę, a Ajdin Hasić nie zmarnował okazji. Cracovia przerwała serię trzech przegranych spotkań i oddaliła widmo strefy spadkowej, choć przez długie minuty to katowiczanie częściej prowadzili grę.
Na stadionie przy Kałuży można było wyczuć napięcie – Cracovia przystępowała do spotkania z GKS Katowice mając za sobą trzy kolejne porażki i czyhające na nią widmo strefy spadkowej. Katowiczanie z kolei po ostatnich zwycięstwach mierzyli coraz wyżej, choć niedawno zaliczyli potknięcie w Białymstoku.
Od pierwszych minut gospodarze narzucili pressing, choć pierwsi do groźnych sytuacji doszli goście. Już w 4. minucie Mateusz Praszelik omal nie zdobył prowadzenia dla Cracovii, lecz pomylił się minimalnie. Po chwili próbę odpowiedzi podjął Mateusz Kowalczyk, ale piłka po jego uderzeniu poszybowała obok słupka.
Najlepsza okazja GKS Katowice przed przerwą przytrafiła się w 19. minucie. Bartosz Nowak dobrze zamknął dośrodkowanie z prawej strony, lecz główkował niecelnie, a Cracovia mogła odetchnąć. Choć z biegiem czasu przewaga przechodziła na stronę przyjezdnych, nie miało to efektu bramkowego. Drużyny schodziły do szatni bez trafień.
Prawdziwy dreszczowiec rozpoczął się z początkiem drugiej połowy. Dwie minuty po wznowieniu Ilja Szkurin mógł zapewnić prowadzenie gościom – pokonał Sebastiana Madejskiego, lecz czujność zachował Oskar Wójcik, wybijając piłkę niemal z linii bramkowej. Sam Szkurin wkrótce ponownie zagroził Cracovii, nieznacznie pudłując.
Po godzinie gry gospodarze ożywili się, lecz nie potrafili przekuć przewagi w realne okazje. Strzał głową Praszelika bez problemu złapał Rafał Strączek, a kolejne minuty upływały w atmosferze ostrej walki w środku pola.
Decydujący moment nadszedł w 78. minucie. Sędzia Paweł Malec dopatrzył się zagrania ręką Lukasa Klemenza w polu karnym GKS. Jedenastkę na bramkę zamienił Ajdin Hasić, choć Strączek wyczuł jego intencje i zabrakło mu centymetrów do skutecznej interwencji.
Prowadząc, Cracovia zamknęła dostęp do własnej bramki. Katowiczanie nie znaleźli recepty na defensywę gospodarzy, musieli uznać wyższość ekipy z Krakowa i wracają na Śląsk bez punktów.
Cracovia - GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0 Ajdin Hasić 80-karny