Camilo Mena na celowniku MLS – Lechia Gdańsk żąda wyższej kwoty – StolicaSportu.pl

Camilo Mena na celowniku MLS, Lechia Gdańsk twardo stawia warunki

Legia Warszawa - Lechia Gdańsk 2:1 Camilo Mena
Domyślna grafika
Eryk
6 marca 2026 21:16
2 minuty czytania

Już pięć bramek i osiem asyst – Camilo Mena w barwach Lechii Gdańsk budzi coraz większe emocje na rynku transferowym. Jak donosi Krzysztof Marciniak, Kolumbijczyk przykuł uwagę zarówno klubów z Ameryki Południowej, jak i Major League Soccer, skąd nadeszła oficjalna oferta na 2 mln euro. Lechia jednak nie zamierza sprzedawać ofensywnego pomocnika za takie pieniądze, oczekując znacznie atrakcyjniejszej propozycji zarówno pod względem finansowym, jak i prestiżu klubu.

Camilo Mena po raz kolejny przykuwa uwagę skautów – tym razem sięgają po niego kluby zza oceanu. Kolumbijski skrzydłowy trwający sezon w barwach Lechii Gdańsk zamienia w liczby: pięć zdobytych bramek i osiem asyst już teraz biją jego poprzednie osiągnięcia z Ekstraklasy. Transferowa karuzela wokół 23-latka nie zwalnia ani na chwilę.

Jak przekazał Krzysztof Marciniak z Canal+ Sport, Mena stał się jednym z ciekawszych kąsków transferowych na polskiej scenie. „Udało mi się potwierdzić, że była oferta z klubu z Argentyny, inne źródło informuje, że jest oficjalna propozycja z klubu MLS na 2M euro. Stanowisko klubu? Ws. Meny, Bobcka i Zhelizki niezmienne - są nie na sprzedaż. Lechia wysyła takie sygnały bo zamierza pochylić się tylko nad bardzo atrakcyjnymi ofertami” – ujawnił dziennikarz w mediach społecznościowych.

Wbrew temu, co mogłoby się wydawać przy tak kwocie, Trójmiasto nie zamierza spuszczać z tonu. Lechia, mając ważny kontrakt Kolumbijczyka do lata 2028 roku, stanowczo odrzuca wszystkie mniej prestiżowe oferty. Tymoteusz Kobiela z Radia Gdańsk podkreślił, że „kwot na poziomie 2 mln euro w Gdańsku nikt nie rozważa nawet, od razu do kosza lecą. Są dużo większe oczekiwania dotyczące i kwot, i marki klubu kupującego”.

Faktycznie, okienko transferowe w Stanach Zjednoczonych wciąż jest otwarte, ale wygląda na to, że Lechia woli poczekać na coś, co rzeczywiście zrobi wrażenie. Klub woli nie rozbijać formacji ofensywnej za kwoty, które nie odpowiadają jego oczekiwaniom – nawet jeśli chętni ustawiają się w kolejce.

Źródło: X.com

Wybrane dla Ciebie