Brunes show w Gdyni! Raków rozbił Arkę
Już pierwsze minuty spotkania wskazały, że Raków Częstochowa przyjechał do Gdyni po komplet punktów. Dublet Jonatana Brunesa, efektowna bramka Michaela Ameyawa i przewaga gości po czerwonej kartce dla Dominicka Zatora sprawiły, że Arka Gdynia nie była w stanie przeciwstawić się drużynie Marka Papszuna.
Raków Częstochowa pewnie pokonał na wyjeździe Arkę Gdynia aż 4:1, potwierdzając, że ekipa trenera Marka Papszuna jest w coraz lepszej dyspozycji. Najlepszy na boisku był Jonatan Brunes, który dwukrotnie trafił do siatki i został głównym architektem wysokiej wygranej gości.
Spotkanie rozpoczęło się dynamicznie, bo już w 10. minucie przyjezdni objęli prowadzenie. Lamine Diaby-Fadiga zdecydował się na strzał zza pola karnego, a bramkarz Arki, Damian Węglarz, fatalnie interweniował i futbolówka wpadła do siatki gospodarzy.
Arka próbowała się odgryźć, ale ich poczynaniom brakowało konkretów w ofensywie. Problemy gospodarzy spotęgowała czerwona kartka dla Dominicka Zatora. Korzystając z osłabienia rywala, Raków podkręcił tempo i jeszcze przed przerwą strzelił dwa kolejne gole. W 45. minucie Michael Ameyaw popisał się precyzyjnym uderzeniem z rzutu wolnego, a kilka minut później Brunes wykończył składną akcję i podwyższył na 3:0.
W drugiej połowie Raków nie zamierzał zwalniać tempa. W 57. minucie Brunes zdobył drugiego gola, ustalając swój dorobek w sezonie ligowym na osiem bramek. Gdynianie potrafili jeszcze odpowiedzieć honorowym trafieniem – Marc Navarro z rzutu wolnego przymierzył idealnie w okienko, notując jedno z ładniejszych trafień tego dnia.