Erling Haaland z nazwiskiem 'Braut' na plecach reprezentacji Norwegii – wyjaśniamy – StolicaSportu.pl

Dlaczego Erling Haaland nosi na koszulce Norwegii nazwisko 'Braut'?

Erling Haaland
fot. MichaelEmilio (wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
11 lipca 2026 22:52
3 minuty czytania

Erling Haaland, gwiazda Manchester City i Norwegii, zdobył już siedem goli na Mistrzostwach Świata, w tym dwie bramki przeciwko Brazylii. Jednak dla wielu zaskoczeniem jest widok na jego koszulce nazwiska „Braut”.

W sobotni wieczór (11 lipca) w Miami Erling Haaland ponownie stanie przed ogromnym wyzwaniem – w ćwierćfinale Mistrzostw Świata jego Norwegia zmierzy się z Anglią. Manchester City napastnik bryluje na mundialu, zdobywając już siedem goli w czterech meczach, w tym dwie bramki przeciwko Brazylii, które wyeliminowały pięciokrotnych mistrzów globu. To właśnie dzięki niemu Norwegia, która po raz pierwszy od Euro 2000 występuje na wielkim turnieju, jest poważnym kandydatem do trofeum.

Jednak nie tylko gole Haalanda przyciągają uwagę. Wiele osób zauważyło na jego koszulce w reprezentacji nietypowe nazwisko „Braut”. Dla fanów Premier League jest to mniej znany element, bo na klubowym trykocie piłkarz nosi jedynie nazwisko ojca – Haaland. W Norwegii jednak tradycyjnie używa się obu nazwisk – po ojcu i po matce. W przypadku Erlinga, „Braut” pochodzi od jego matki, Gry Marity Braut.

Piłkarz używał nazwiska Braut w swoim pierwszym zagranicznym klubie, Red Bull Salzburg, ale zrezygnował z niego, przenosząc się do Borussii Dortmund. Teraz na mundialu znów widzimy pełne nazwisko. To nie tylko kwestia tradycji – świadczy o jego przywiązaniu do rodzinnych korzeni.

Nie powinno dziwić, że Haaland osiągnął szczyt w piłce nożnej. Jego ojciec, Alf-Inge Haaland, był wszechstronnym piłkarzem, który występował w takich klubach jak Nottingham Forest, Leeds United i Manchester City, a także zdobył 34 występy w reprezentacji Norwegii. Erling przyszedł na świat podczas pobytu ojca w Leeds, gdzie mieszkał przez pierwsze trzy lata życia, zanim rodzina wróciła do Norwegii.

Matka, Gry Marita Braut, była znakomitą lekkoatletką, mistrzynią Norwegii w siedmioboju. Erling mógłby mieć brytyjskie obywatelstwo i grać dla Anglii, lecz od początku zdecydował się reprezentować Norwegię. W rozmowie z portalem Goal przyznał, że choć żył w Anglii kilka lat, to jego serce bije dla Norwegii i jest z tego dumny.

„Mieszkałem tutaj przez trzy i pół do czterech lat, ale potem w Norwegii przez długi czas, więc naturalnym wyborem była Norwegia” – mówił. „Nie wiem, jak potoczyłoby się życie, gdyby mój ojciec grał dłużej w Anglii. Może byłbym Anglikiem, tego nie wiem. Ale jestem Norwegiem i z tego jestem dumny.”

Źródło: Metro

Wybrane dla Ciebie