Johan Manzambi nie zagra przeciwko Argentynie
Tuż przed najważniejszym meczem Szwajcarii w ostatnich latach selekcjoner Murat Yakin musiał przekazać kibicom fatalne wieści. Lider drużyny i najlepszy strzelec, Johan Manzambi, oficjalnie nie zagra w ćwierćfinale Mistrzostw Świata przeciwko Argentynie. Szwajcarzy, którzy już bez niego zdołali wyeliminować Kolumbię po rzutach karnych, szykują się na kolejny bój, znów bez swojego gwiazdora.
Reprezentacja Szwajcarii szykuje się do jednego z najważniejszych spotkań w swojej historii, ale atmosfera wokół drużyny daleka jest od optymizmu. W ćwierćfinale mistrzostw świata Helweci zagrają z Argentyną bez swojej największej gwiazdy. Wszystko z powodu urazu kolana, którego Johan Manzambi nabawił się dzień przed meczem z Kolumbią.
Szwajcarzy w ostatniej rundzie pokazali twardy charakter, wygrywając w dramatycznych okolicznościach z Kolumbią po serii rzutów karnych. Ani w regulaminowym czasie, ani w dogrywce nie padła żadna bramka, jednak Helweci zachowali więcej zimnej krwi w decydujących momentach i zagwarantowali sobie miejsce w ćwierćfinale.
Problemy zaczęły się jednak tuż przed tym spotkaniem, kiedy to Johan Manzambi, najlepszy strzelec zespołu, doznał kontuzji kolana na jednym z ostatnich treningów. Początkowo wydawało się, że uraz nie jest poważny, więc sztab medyczny robił wszystko, by zawodnik był gotowy do gry. Sytuacja uległa zmianie, gdy selekcjoner Murat Yakin był zmuszony oficjalnie potwierdzić absencję piłkarza również w nadchodzącym meczu.
„Próbowaliśmy wszystkiego, by przywrócić go do składu. Niestety, nie jest on zdolny do gry”
Zawodnik, który w najbliższych tygodniach ma dołączyć do Newcastle United za ponad 50 mln euro, będzie musiał zakasać rękawy i kontynuować rehabilitację. Szwajcaria znów będzie musiała radzić sobie bez swojego lidera w starciu o półfinał – tym razem z wymagającą Argentyną. Spotkanie odbędzie się 12 lipca o 3:00 czasu polskiego. Na zwycięzcę tego pojedynku czeka potyczka z Anglią lub Norwegią w kolejnej fazie mistrzostw.