Co z Maciejem Skorżą? Klub i trener rozwiewają wątpliwości
Kilka dni temu wokół Macieja Skorży narosło mnóstwo spekulacji na temat jego przyszłości w Japonii, a nazwisko doświadczonego szkoleniowca łączono nawet z powrotem do Legii Warszawa. Teraz nie ma już wątpliwości – Urawa Red Diamonds ogłosiła, że Polak nigdzie się nie wybiera i poprowadzi zespół w kolejnym sezonie.
Maciej Skorża, szkoleniowiec z jednym z najbardziej oryginalnych CV wśród polskich trenerów, pozostaje na ławce Urawa Red Diamonds. Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem plotek i domysłów, ale klub z Kraju Kwitnącej Wiśni ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości.
Choć przez dłuższy czas krążyły pogłoski o możliwym rozstaniu – pojawiały się nawet plotki o ewentualnym powrocie Skorży do Legii – Japończycy stanowczo postawili na kontynuację. Siódme miejsce w tabeli ligi japońskiej wywołało mieszane uczucia u kibiców i ekspertów, a pojawiające się nazwisko polskiego trenera w kontekście zmian w Legii tylko dolało oliwy do ognia. Skorża nie pozostawił wtedy złudzeń i szybko uciął spekulacje, kategorycznie dementując rozmowy z warszawskim klubem.
W każdym razie w końcu Urawa Red Diamonds ogłosiła to oficjalnie: Skorża nie tylko zostaje, ale ma poprowadzić zespół również w następnym sezonie. I właśnie on, pytany przez klubowe media o dalsze losy, podkreślił skalę wyzwania, jakim był dla niego miniony rok.
Przede wszystkim chciałbym wyrazić moją szczerą wdzięczność wszystkim, którzy walczyli u mojego boku do końca tego niezwykle trudnego sezonu. To nie był w żadnym wypadku łatwy sezon dla Urawa Red Diamonds i współczuję naszym kibicom. Wraz z rozpoczęciem nowego sezonu chciałbym raz jeszcze wyrazić wdzięczność klubowi za zaufanie i powierzenie mi tego zadania. Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będę rywalizował z innym nastawieniem i atmosferą niż kiedykolwiek wcześniej. Nie mogę się doczekać
Zaskakuje szczerość i otwartość Skorży, który nie kryje, że miniony sezon kosztował wszystkich wiele nerwów. Siódme miejsce to wynik, który trudno uznać za sukces – szczególnie w klubie z takimi aspiracjami jak Urawa. Decyzja o kontynuacji współpracy oznacza jednak, że zarząd wciąż wierzy w kunszt i doświadczenie Polaka.