Reus doradza Sancho powrót do Borussii
„Jeśli to tutaj znów poczuje się komfortowo, niech wraca” – tak o przyszłości Jadona Sancho mówi Marco Reus. Anglik, po nieudanej przygodzie w Manchesterze United i rozczarowujących wypożyczeniach do Chelsea oraz Aston Villi, jest coraz bliżej decyzji o swojej przyszłości.
Marco Reus nie owija w bawełnę: jeśli Jadon Sancho chce się odbudować i znów błyszczeć na boisku, powinien rozważyć powrót do Borussii Dortmund. Angielski skrzydłowy był jednym z największych młodych talentów Bundesligi, kiedy jeszcze jako nastolatek opuścił akademię Manchesteru City, by odcisnąć piętno w Niemczech.
W żółto-czarnych barwach Sancho rzeczywiście rozwinął skrzydła: w trzy sezony uzbierał imponujące 50 goli i 64 asysty we wszystkich rozgrywkach, a do klubowej gabloty dorzucił Puchar Niemiec oraz Superpuchar. Takie liczby przekonały Manchester United do wydania na niego aż 73 miliony funtów, ale oczekiwania w Anglii przerosły jego możliwości i wychowanek Watfordu spadł w hierarchii „Czerwonych Diabłów”.
Kolejne wypożyczenia do Chelsea, a następnie do Aston Villi też nie przyniosły przełomu. W barwach „The Villans” miał jednego gola i trzy asysty w 31 meczach – trudno mówić o odbudowie, kiedy liczby same się bronią. Mimo to, tego lata Aston Villa podobno rozważa podpisanie z nim umowy na zasadzie wolnego transferu.
Reus nie traci jednak wiary w potencjał Anglika. W rozmowie z Bild były kapitan BVB wyraził zrozumienie dla sytuacji kolegi, sugerując, by szukał miejsca, w którym naprawdę poczuje się sobą. „Moja główna rada dla Jadona to znaleźć zespół, gdzie znów poczuje się komfortowo i odzyska radość z gry. Jeśli miałoby to być w Dortmundzie, to znakomite rozwiązanie dla obu stron” – stwierdził Reus.
„Rzadko grałem z kimś, kto w trudnych sytuacjach potrafił podejmować tak dobre decyzje. Jadon, oprócz asyst i goli, dokładnie wie, czego potrzebują jego partnerzy na boisku. Przyciąga uwagę dwóch czy trzech rywali i doskonale wyczuwa moment, kiedy należy zaangażować kolegów do akcji.”
Jest jednak jeden warunek powrotu – Bild przekonuje, że na ewentualną umowę z Borussią Anglik musi zgodzić się na drastyczne obniżenie zarobków. Obecnie Sancho inkasuje około 15 milionów euro rocznie, natomiast dortmundzki klub jest gotowy zaproponować jedynie pięć milionów plus premie. Pozostaje więc pytanie, czy sentyment oraz chęć odbudowy przeważy nad oczekiwaniami finansowymi.