Kamiński lepszy od Grabary. FC Köln wygrywa z Wolfsburgiem
Polski pojedynek w Bundeslidze dostarczył kibicom emocji – Jakub Kamiński i Kamil Grabara zderzyli się w starciu FC Köln z Wolfsburgiem, gdzie stawką był spokój w ligowej tabeli. Grabara zachwycił kapitalną interwencją już w pierwszej połowie, ale to Kamiński miał więcej powodów do radości. Ostatecznie o wszystkim zadecydował rykoszet i niecodzienny gol Mainy dla gospodarzy. Wilki próbowały odwrócić losy meczu, lecz to Kozły zgarnęły cenne punkty. Grabara znów pokazał klasę, mimo że tym razem zabrakło mu szczęścia.
W piątkowy wieczór na RheinEnergieStadion doszło do spotkania, które dla wielu polskich kibiców miało dodatkowy smaczek. W barwach VfL Wolfsburg pojawił się Kamil Grabara, jeden z wyróżniających się golkiperów Bundesligi, natomiast w 1. FC Köln mogliśmy oglądać Jakuba Kamińskiego. Obie drużyny walczą obecnie nie tyle o wysokie lokaty, co zwyczajnie o oddalenie się od strefy spadkowej.
Mecz zaczął się dość nerwowo, a oba zespoły wyczuwały rangę starcia. Kibice Wilków mogli przez chwilę odetchnąć, gdy już w 18. minucie Grabara popisał się instynktowną i efektowną paradą po groźnej główce Ragnara Ache – ta interwencja spokojnie mogła kandydować do jednej z najlepszych w tej serii gier.
Wszystko jednak zmieniło się jedenaście minut później. Gdy wydawało się, że Wolfsburg ma mecz pod kontrolą, gospodarze przeprowadzili szybki atak. Uderzenie Lintona Mainy okazało się zabójczo skuteczne – piłka zmieniła tor po rykoszecie od obrońcy i kompletnie zmyliła bramkarza gości. Grabara nie miał szans nawet na odrobinę skuteczniejszą reakcję. Jak donosi Goal.pl, to trafienie ustawiło dalszą część meczu.
W drugiej połowie Wolfsburg zwiększył nacisk, ale nie potrafił znaleźć sposobu na defensywę 1. FC Köln. Gospodarze mogli nawet podwyższyć prowadzenie – w doliczonym czasie gry Said El Mala, który zameldował się na boisku w miejsce Jakuba Kamińskiego, wypracował sobie idealną okazję. Grabara nie podarował jednak rywalom drugiego gola i w pojedynku sam na sam wygrał bezdyskusyjnie.
St. Pauli, które zamyka bezpieczną strefę, zgromadziło 14 punktów i wyraźnie czuje już oddech przeciwników. Ostatecznie po trafieniu Mainy gospodarze przełamali niemoc i sięgnęli po trzy cenne punkty, a kibice polskich piłkarzy mogli podziwiać udane interwencje Grabary, choć to nie on był tego dnia górą.
1. FC Köln - VfL Wolfsburg 1:0 (1:0)
1:0 Maina 29
Tabela rozgrywek dostarczony przez Superscore