Harry Kane na szczycie listy płac w Bayernie. Najwyższe zarobki w Bundeslidze
Bayern Monachium znów wyznacza granice nie tylko na murawie, ale i w kwestiach finansowych. Harry Kane oraz Jamal Musiala zgarniają najwyższe pensje w Bundeslidze – po 2,1 mln euro miesięcznie brutto. Za nimi nie odstają inni koledzy z zespołu, a zestawienie najlepiej opłacanych piłkarzy ligi wskazuje tylko jedno: w Niemczech nie ma na razie konkurencji, zarówno sportowej, jak i finansowej.
Harry Kane od momentu przejścia do Bayernu Monachium nie tylko zostawił ślad na boisku, ale również z miejsca wskoczył na sam szczyt finansowej hierarchii Bundesligi. Najnowsze zestawienie pensji, które przygotował francuski L'Equipe, potwierdza bezapelacyjną przewagę Bawarczyków – zarówno w tabeli, jak i przy wypłatach.
Obecnie całą piątkę najlepiej zarabiających graczy w lidze stanowią właśnie zawodnicy Bayernu. Liderami są Harry Kane i Jamal Musiala, których miesięczne wynagrodzenie brutto sięga aż 2,1 mln euro. Nieco mniejsze, choć wciąż imponujące kwoty, przypadają Manuelowi Neuerowi – kapitan monachijczyków pobiera 1,75 mln euro, natomiast Joshua Kimmich oraz Dayot Upamecano mogą liczyć na około 1,6 mln euro każdego miesiąca.
Tak wyraźny rozjazd finansowy pokazuje, w jakiej rzeczywistości funkcjonuje Bayern. Klub systematycznie wykorzystuje swoje możliwości finansowe, stale ściągając i zatrzymując największe gwiazdy, co przekłada się na stabilność boiskową i przewagę nad ligową konkurencją.
Nie da się też nie zauważyć, że temat przyszłości Neuera staje się coraz bardziej aktualny. Bramkarz ma obecnie najkrótszy kontrakt z czołówki – umowa obowiązuje tylko do końca sezonu, a biorąc pod uwagę wiek (39 lat), zakończenie kariery wydaje się opcją bardziej realną niż kolejne przedłużenie.
Sportowa dominacja idzie w parze z finansową – Bayern jest na prostej drodze do drugiego z rzędu mistrzostwa Niemiec, a przewaga nad Borussią Dortmund wynosi już dziewięć punktów. W najbliższej serii spotkań "Die Roten" zagrają na własnym stadionie z Freiburgiem. Sytuacja na liście płac tylko wzmacnia przekaz: to monachijczycy są wzorem stabilności, a reszta stawki musi nie tylko gonić na boisku, ale i przy stole negocjacyjnym.