Eugen Polanski śladami Heynckesa – historyczny rekord Borussii wyrównany – StolicaSportu.pl

Eugen Polanski wyrównał historyczny rekord Borussii Moenchengladbach

Eugen Polanski Eugen Polański
fot. www.borussia.de
Domyślna grafika
Maciek
6 grudnia 2025 18:36
2 minuty czytania

Już od pierwszych dni Eugen Polanski robi duże zamieszanie w Bundeslidze – właśnie poprowadził Borussię Moenchengladbach do serii trzech wyjazdowych zwycięstw z rzędu na zero z tyłu, wyrównując przy tym klubowy rekord z ery Juppa Heynckesa z 1985 roku. Niedawno tymczasowy szkoleniowiec, dziś pewny menedżer z umową do 2028 roku, Polanski udowadnia, że w Bundeslidze może namieszać jeszcze nie raz.

Eugen Polanski w roli głównego trenera Borussii Moenchengladbach od początku wzbudza sporo emocji. Gdy we wrześniu przejmował kryzysujący zespół z szesnastego miejsca w lidze, niewielu spodziewało się tak szybkiego przełomu. Mija zaledwie kilka miesięcy, a Borussia wspina się na dziewiąte miejsce – po trzynastu kolejkach ma szesnaście punktów, a ostatnie dni przynoszą wyjątkową serię.

W piątkowy wieczór ekipa Polanskiego ponownie sprawiła niespodziankę, pokonując Mainz 1:0 na wyjeździe. To właśnie to spotkanie postawiło kropkę nad i – Borussia zanotowała trzecie wyjazdowe zwycięstwo z rzędu w Bundeslidze, nie tracąc przy tym ani jednego gola. Dokładnie taki wyczyn ostatni raz widziano tu za czasów legendarnego Juppa Heynckesa w 1985 roku – trudno o lepszą reklamę dla nowego szkoleniowca.

Patrząc na liczby, Polanskiemu i jego drużynie trudno odmówić jakości. Poprowadził ich już w dwunastu spotkaniach, w których zgarnął pięć zwycięstw, trzy razy remisował i cztery razy musiał uznać wyższość rywala. Jego średnia punktów na mecz wynosi 1,75 – właśnie za taką skuteczność klub postanowił nagrodzić Polanskiego stałą umową do czerwca 2028 roku.

Trzy wyjazdowe triumfy – suche konto Polanskiego

  • Mainz 0:1 Borussia Moenchengladbach
  • Heidenheim 0:3 Borussia Moenchengladbach
  • St. Pauli 0:4 Borussia Moenchengladbach

Co ciekawe, kariera trenerska Polanskiego mogła potoczyć się zupełnie inaczej. Jeszcze niedawno przymierzany był do roli asystenta w reprezentacji Polski i wszystko wskazywało, że znalazłby się w sztabie Jerzego Brzęczka. Ostatecznie wybór padł na Bundesligę i z dzisiejszego punktu widzenia trudno sobie wyobrazić, by wrócił do tych niedawnych planów.

Do przerwy zimowej Polanski będzie miał jeszcze dwie okazje, by rozbudować imponujący dorobek. Za tydzień Borussia podejmie VfL Wolfsburg, a później czeka ich wymagający wyjazd do Dortmundu, gdzie gra przeciwko Borussii Dortmund zawsze wywołuje dodatkowe emocje. Czy uda się przedłużyć serię bez straty gola na wyjazdach – to już pytanie otwarte.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie