Bayern blisko przedłużenia kontraktu z gwiazdą – Real i PSG bez szans?
Wszystko wskazuje na to, że Dayot Upamecano pozostanie w Bayernie Monachium, mimo regularnych zabiegów ze strony Realu Madryt i Paris Saint-Germain. Jak donoszą zagraniczne media, niemiecki klub niemal dopiął szczegóły dotyczące przedłużenia kontraktu ze swoim kluczowym zawodnikiem.
Pojawiły się poważne sygnały, że Dayot Upamecano nie zmieni w najbliższym czasie barw klubowych, choć wydawało się, że Real Madryt i Paris Saint-Germain mają na to duży apetyt. Niemiecki gigant właśnie dopina szczegóły przedłużenia kontraktu z francuskim stoperem, wyraźnie odpychając wszystkie zakusy czołowych europejskich drużyn.
Jak donosi serwis Madrid Universal, w Monachium od dawna narasta niepewność wokół przyszłości Upamecano, co wywołało poruszenie u największych konkurentów na rynku. Real Madryt od miesięcy analizował sytuację kontraktową Francuza – miał go na szczycie swojej listy transferowej i był przekonany, że sprawy zmierzają w pożądanym dla nich kierunku. Klub z Madrytu miał nawet poczucie, że na linii z obrońcą zdobył już wstępne, słowne porozumienie. Znani są jednak z tego, że nie dają za wygraną łatwo…
Niemiecki klub nie zamierzał jednak odpuścić i, jak się okazuje, większa elastyczność oraz upór w negocjacjach zaczynają przynosić rezultat. Według najnowszych doniesień większość kluczowych warunków nowego kontraktu została właśnie uzgodniona. Pozostała kwestia praktycznie jednej szczególnie drażliwej klauzuli.
Spór o potencjalny transfer i klauzulę odejścia
Monachijczycy chcą, by specjalna klauzula wykupu zaczęła obowiązywać nie wcześniej niż latem 2027, co pozwoliłoby im mieć kontrolę nad przyszłością piłkarza przez najbliższy sezon. Tymczasem obóz Upamecano naciska, by opcja odejścia weszła w życie już za dwa lata, czyli od lata 2026 roku. Nic dziwnego, bo popyt na usługi Francuza wciąż jest ogromny — zarówno PSG, jak i Real są gotowe spełnić jego warunki, kiedy tylko pojawi się taka szansa.
Dla Realu Madryt taka perspektywa była kluczowa w planowaniu letniego okna transferowego na sezon 2026/27. Mieli nadzieję, że uda się wykorzystać ewentualny zapis pozwalający na kontakt z wymarzonym obrońcą. Bayern jednak praktycznie wytrącił im ten atut z rąk, bo dogadanie wszystkich detali z Upamecano bardzo komplikuje plany Królewskich.
Chociaż żadne dokumenty nie zostały jeszcze podpisane, przewaga w negocjacjach znalazła się po stronie niemieckiego klubu. Wszystkie znaki wskazują, że Dayot Upamecano pozostanie kluczową postacią defensywy Bayernu jeszcze przez kilka sezonów, ku rozczarowaniu wielkich graczy z Madrytu i Paryża.