Bukari znów poza kadrą Widzewa. Vuković wyjaśnia przyczyny nieobecności
Czy Osman Bukari zdąży wrócić do Widzewa na kolejne mecze? Na razie zawodnik przebywa w swoim kraju, załatwiając formalności związane z pozwoleniem na pracę w Polsce. Trener Aleksandar Vuković potwierdza jego nieobecność w najbliższym spotkaniu i podkreśla, że Bukari jest w stałym kontakcie ze sztabem.
Widzew Łódź przygotowuje się do ważnego starcia z Bruk-Bet Termalicą, drużyną będącą obecnie na dnie Ekstraklasy. Dla zespołu Marcina Brosza to kluczowy moment, bowiem porażka mogłaby jeszcze bardziej skomplikować sytuację łodzian w walce o utrzymanie. Jednak już teraz wiadomo, że w składzie gospodarzy zabraknie ważnego ogniwa – Osmana Bukariego.
Piłkarz od trzech tygodni przebywa poza granicami Polski, w swoim rodzinnym kraju. Powód? Formalności związane z pozwoleniem na pracę, które musiał załatwić przed powrotem do drużyny. Trener Aleksandar Vuković podczas konferencji prasowej podkreślił, że sytuacja ta nie wynika z winy zawodnika, a wszyscy pozostają z nim w stałym kontakcie.
"Bukari zdobył już wszystkie niezbędne dokumenty i jest w trakcie podróży do Polski. Niestety, nie będzie gotowy na najbliższy mecz, ale liczę, że w kolejnych sześciu spotkaniach będzie do naszej dyspozycji i pomoże drużynie" – mówił Vuković.
Widzew, walcząc o utrzymanie w Ekstraklasie, musi radzić sobie bez swojego zawodnika, który był ściągnięty za rekordową kwotę i od początku sezonu miał być jednym z liderów formacji ofensywnej. Jego absencja to spore osłabienie, zwłaszcza w starciu z zespołem, który mimo słabej pozycji w tabeli, zawsze chce sprawić niespodziankę.
Fani Widzewa z niecierpliwością czekają na powrót Bukariego, który – jak zapowiada trener – powinien dołączyć do drużyny już w sobotę po meczu z Bruk-Bet Termaliką. Jego obecność może okazać się kluczowa w walce o ligowy byt i poprawę wyników zespołu w końcówce sezonu.