Besnik Hasi zwolniony z Anderlechtu Bruksela. Kiedyś pracował w Legii
Besnik Hasi, który przed laty świętował z Legią Warszawa awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, właśnie pożegnał się z posadą szkoleniowca RSC Anderlecht. Albańczyk miał już na koncie jeden tytuł mistrzowski i Superpuchar Belgii z tym klubem, jednak jego druga kadencja zakończyła się rozczarowaniem i rozstaniem na początku lutego.
Besnik Hasi, znany w Polsce przede wszystkim jako trener, który wprowadził Legię Warszawa do Ligi Mistrzów w sezonie 2016/17, przestał pełnić funkcję szkoleniowca RSC Anderlecht. Albański trener żegna się z klubem, który jest aż 34-krotnym mistrzem Belgii.
Pamiętny sukces Hasiego z Legią był jednocześnie jego ostatnim akcentem w stolicy Polski – poprowadził zespół w eliminacjach, ale został zwolniony po niespełna czterech miesiącach pracy. Miał problem z zarządzaniem zespołem, a przede wszystkim - fatalne wyniki w lidze, w której w 9 meczach zdobył zaledwie 9 punktów.
Po przygodzie z Legią albański szkoleniowiec pracował kolejno w Olympiakosie, Al-Raed, Al-Ahli oraz w KV Mechelen, by w marcu 2025 roku wrócić do Anderlechtu. Tam już wcześniej budował swoją karierę – najpierw jako zawodnik, potem asystent, aż wreszcie pierwszy trener. W pierwszym podejściu prowadził zespół aż w 119 meczach, sięgając po mistrzostwo i Superpuchar Belgii.
Jednak powrót do stolicy Belgii nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. W trakcie drugiej kadencji Hasi poprowadził Anderlecht w 43 meczach, osiągając średnio 1,47 punktu na spotkanie. Na jego konto zapisały się również niepowodzenia: porażka w superpucharze, brak awansu do europejskich pucharów i duża strata punktowa do lidera ligi – Royale Union Saint-Gilloise. Zespół z Brukseli spadł na czwarte miejsce, tracąc aż 13 punktów do czołówki.
Zarząd zdecydował się rozstać z Albańczykiem wraz z początkiem lutego. Obowiązki pierwszego trenera tymczasowo przejął Edward Still, dotychczasowy asystent Hasiego.