Andy Carroll przed sądem oskarżony o złamanie zakazu zbliżania
Andy Carroll, niegdyś na ustach kibiców Liverpoolu i Bordeaux, teraz walczy z poważnymi problemami pozaboiskowymi. Angielski napastnik został oskarżony o naruszenie sądowego zakazu zbliżania – przewinienie, które może kosztować go nawet pięć lat więzienia. Sprawę rozpatruje sąd w Chelmsford, gdzie Carroll już usłyszał pierwsze zarzuty.
Andy Carroll, znany polskim kibicom przede wszystkim jako były napastnik Liverpoolu i Bordeaux, ponownie trafił na nagłówki — tym razem jednak nie z powodu popisów na murawie, lecz poważnych tarapatów poza boiskiem. Angielski napastnik został zatrzymany w kwietniu za złamanie zakazu zbliżania, który wcześniej nałożył na niego sąd. Zgodnie z informacjami podanymi przez The Telegraph, Carroll oficjalnie usłyszał zarzuty i we wtorek stawi się przed sądem w Chelmsford.
Sądowy zakaz zbliżania i możliwe konsekwencje
Zakaz zbliżania to środek prawny chroniący przed kontaktem lub pojawianiem się w określonych miejscach przez wskazaną osobę. Jego złamanie w Wielkiej Brytanii grozi nawet pięcioma latami więzienia — skala sankcji zależy oczywiście od okoliczności. Carroll obecnie reprezentuje barwy Dagenham and Redbridge, występującego na szóstym poziomie rozgrywkowym w Anglii, ale sprawa sądowa mocno komplikuje jego dalsze losy.
Dla samego Carrolla to jeden z najtrudniejszych momentów od czasu rozstania z Premier League. Już niebawem okaże się, czy były reprezentant Anglii usłyszy wyrok skazujący, czy ma jeszcze szansę wrócić do piłkarskiej codzienności. Na razie pozostaje mu czekać na rozstrzygnięcie przed sądem w Chelmsford.