Widzew Łódź kontra Lechia Gdańsk: Vuković wierzy w utrzymanie w Ekstraklasie – StolicaSportu.pl

Aleksandar Vuković pełen nadziei przed meczem Widzewa z Lechią Gdańsk

PKO EKSTRAKLASA  LEGIA WARSZAWA - LECHIA GDANSK ALEKSANDAR VUKOVIC  DAMIAN SYLWESTRZAK  ZOLTA KARTKA
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
8 maja 2026 23:14
2 minuty czytania

Widzew Łódź stoi przed kluczowym starciem z Lechią Gdańsk w 32. kolejce Ekstraklasy. Mimo zajmowanego 16. miejsca i niedawnej porażki z Legią Warszawa, trener Aleksandar Vuković zachowuje spokój i nadzieję.

Widzew Łódź, plasujący się obecnie na 16. pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy, szykuje się do ważnego pojedynku z Lechią Gdańsk. Po ostatnim nieudanym starciu z Legią Warszawa (0:1), sytuacja zespołu jeszcze bardziej się skomplikowała, lecz trener Aleksandar Vuković nie zamierza załamywać rąk. Na konferencji prasowej wyraził przekonanie, że porażka nie musi przesądzać o losach zespołu w walce o utrzymanie.

– Nasza pozycja do wywalczenia utrzymania wcale nie jest najgorsza. Gramy dwa mecze u siebie i wierzę, że atmosfera na stadionie będzie dla nas bardzo dużym atutem. Jeżeli wszyscy skupimy się wokół wspólnego celu, to będziemy go w stanie osiągnąć – mówił Vuković, podkreślając wagę jedności w zespole i wsparcia kibiców.

Trener odniósł się także do napiętej atmosfery wokół klubu, która w ostatnich tygodniach wzbudziła sporo emocji wśród fanów. – Społeczeństwo jest świadome, widzi i czuje, jak jesteśmy traktowani. Teraz jest czas na to, żeby zrobić na boisku wszystko, co w naszej mocy, by się temu przeciwstawić w najlepszy możliwy sposób – ambicją i zaangażowaniem ponad wszystko – dodał szkoleniowiec.

Mimo trudności, Vuković zachowuje optymizm i nie zgadza się z opiniami, że los Widzewa jest przesądzony. – Jeżeli ktoś nas pogrzebał i skreślił, to jest na to zdecydowanie za wcześnie – stwierdził stanowczo.

W sobotę łodzianie zagrają na własnym stadionie z Lechią Gdańsk, co może być przełomowym momentem w ich walce o utrzymanie w Ekstraklasie. Zespół liczy, że dzięki wspólnej mobilizacji i wsparciu kibiców uda się odwrócić niekorzystny trend.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie