Żużel: Dania wygrywa Drużynowe Mistrzostwa Europy – koniec serii Polaków – StolicaSportu.pl

Dominacja Polaków przerwana! Złoto Drużynowych Mistrzostw Europy dla Danii

Bartosz Zmarzlik
fot. Hubczaj, Wikimedia Commons
Domyślna grafika
Albert
9 maja 2026 21:29
3 minuty czytania

Szósta edycja Drużynowych Mistrzostw Europy okazała się przełomowa – po czterech latach prymatu, polscy żużlowcy musieli uznać wyższość ekipy Danii i zadowolić się tym razem srebrnym medalem. Sobotnie zawody były przeglądem taktycznych rozwiązań, dramatycznych upadków i sportowych zwrotów, choć emocje nie zawsze kończyły się po myśli biało-czerwonych. Błyszczał Bartosz Bańbor, a Duńczycy prowadzili niemal od początku do końca niczym dobrze zestrojona maszyna.

Drużynowe Mistrzostwa Europy od początku kształtują nowy porządek na żużlowej mapie kontynentu. Po czterech latach, podczas których Polacy zdominowali zawody, sobotnia rywalizacja przyniosła sensacyjny zwrot, a reprezentacja Danii sięgnęła po złoto.

Regulamin od 2022 roku wymusza jeden stały udział Grand Prix i obowiązkowe miejsce dla młodzieżowca U21, co dodaje taktycznego smaku, ale też sprawia, że każda z drużyn może – a czasem musi – zaryzykować.

Biało-czerwoni przyjechali do finału osłabieni – Piotr Pawlicki po upadku w Grudziądzu ustąpił miejsca Wiktorowi Przyjemskiemu. Od początku Duńczycy mocno weszli w zawody, zgarniając dwie premierowe gonitwy, gdy tymczasem Polacy szukali jeszcze właściwego rytmu, a Przyjemski z Przemysławem Pawlickim jechali na końcu stawki. Szwedzi wybuchli na starcie, lecz prawdziwą siłą była stabilność Danii i jej liderów.

W kolejnych biegach uwidaczniała się przewaga Duńczyków. Wydawało się, że Bartosz Zmarzlik pociągnie ekipę, jednak nawet jego zryw w ósmym biegu, kiedy dogonił rywali z trzeciego miejsca, nie wystarczył na niwelowanie strat. Polacy zaczęli się odbijać od dna – punkty dorzucali Przemysław Pawlicki i Przyjemski, ale to Bartosz Bańbor, genialny w młodzieżowych potyczkach, został objawieniem dnia.

Tylko wspólny wysiłek, jazda bez błędów i stabilność całego zespołu mogła dziś dać złoto. Duńczycy nie popełniali poważnych gaf, nie notowali „zer”, dzięki czemu cały czas utrzymywali bezpieczną przewagę nad konkurencją

Kiedy Zmarzlik miał jechać z rezerwy za Przyjemskiego… motocykl odmówił posłuszeństwa. Pech gonił pecha, a kolejne punkty odpływały. Dopiero Bańbor, wykorzystując pierwsze pole, znów wyciągnął drużynę – lecz Duńczycy nawet wtedy prowadzili przed ostatnią fazą aż o 11 punktów.

Rozstrzygnięcie padło już na początku ostatniej serii – fenomenalny tego dnia Bartosz Bańbor znów zgarnął „trójkę”, ale to Frederik Jakobsen dojechał drugi, zamykając sprawę mistrzostwa dla Danii. Polacy sięgnęli po srebro, wyprzedzając Szwedów o solidnych 13 punktów (choć ci bronili się do samego końca i zaledwie o punkt uciekli dynamicznie rozkręcającej się Łotwie).

Najlepszym zawodnikiem reprezentacji Polski został właśnie Bańbor (14 pkt), który mimo młodego wieku pokazał wyścigowy charakter. Zmarzlik dołożył 12 „oczek”, Pawlicki osiem, ale Duńczycy byli bezlitośnie równi – cała ich czwórka regularnie meldowała się w czołówce, co w żużlu zwłaszcza w rywalizacji drużynowej jest gwarancją sukcesu.

Reszta stawki nie potrafiła zaskoczyć faworytów – Szwedzi, choć mieli swojego lidera w Fredriku Lindgrenie, zawodzili punktowo w głębi tabeli startowej, a Łotwa po znakomitych pojedynczych biegach Andrzeja Lebiediewa nie zdołała odrobić straty.

Punkty czołowych reprezentacji:

  • Dania: 42 pkt. – Frederik Jakobsen (8), Rasmus Jensen (12), Michael Jepsen Jensen (10), Mikkel Michelsen (7), Villads Nagel (5)
  • Polska: 39 pkt. – Bartosz Zmarzlik (12), Przemysław Pawlicki (8), Wiktor Przyjemski (2), Bartłomiej Kowalski (3), Bartosz Bańbor (14)
  • Szwecja: 26 pkt. – Fredrik Lindgren (10), Jacob Thorssell (11), Kim Nilsson (3), Erik Persson (2), Oliver Berntzon (0)
  • Łotwa: 25 pkt. – Andrzej Lebiediew (12), Francis Gusts (6), Daniił Kołodinski (4), Jewgienij Kostygow (3), Emil Rimican (0)

Dominacja Polaków trwała nieprzerwanie cztery sezony, ale właśnie pokolenie żużlowców Nickiego Pedersena pokazało, jak można połączyć doświadczenie z młodzieńczą iskrą i bezbłędną strategią na torze. Zawodnicy z Półwyspu Jutlandzkiego zapisują się tym samym w historii europejskiego speedwaya jako ci, którzy przełamali trwającą serię biało-czerwonych.

Źródło: SportoweFakty WP

Wybrane dla Ciebie