Sochan blisko odejścia z San Antonio Spurs. Jest zainteresowanie
Ten sezon nie układa się po myśli Jeremiego Sochana. Skrzydłowy wypadł z łask trenera San Antonio Spurs, a teraz oficjalnie dostał zgodę na szukanie nowego zespołu. Najgłośniej łączony jest z New York Knicks.
Jeszcze do niedawna Jeremy Sochan był jednym z jasnych punktów San Antonio Spurs, a jego wszechstronność na parkiecie zwracała uwagę trenerów i ekspertów ligi NBA. Ostatnie miesiące zmieniły jednak optykę – skrzydłowy wypadł z rotacji prowadzonej przez Mitcha Johnsona, który nie znajduje obecnie dla niego miejsca w składzie. Sytuacja Polaka jest na tyle poważna, że – jak donosi Marc Stein – klub zezwolił mu aktywnie szukać nowego pracodawcy.
Stein podaje wprost, że „Jeremy Sochan i jego przedstawiciele otrzymali pozwolenie od Spurs na zbadanie rynku pod kątem ewentualnej wymiany”. Oznacza to oficjalny początek transferowej sagi z udziałem reprezentanta Polski. O sprawie od dawna głośno było także za oceanem. Brett Siegel informował w ostatnim czasie o konkretnym zainteresowaniu ze strony New York Knicks i zwracał uwagę, że styl Sochana pasowałby do koncepcji drużyny z Nowego Jorku, szczególnie jeśli chodzi o grę w obronie i agresywne wejścia pod kosz.
Według informacji amerykańskich mediów, Knicks próbowali już sondować grunt, proponując w zamian za Sochana między innymi Guerschona Yabusele, jednak Spurs nie byli zainteresowani taką wymianą. Sytuacja jest zatem otwarta, choć wszystko wskazuje na to, że Sochan jeszcze tej zimy może zmienić otoczenie.
Kłopoty Sochana zaczęły się już w przerwie letniej, gdy przeszkodziła mu kontuzja łydki i nie mógł wystąpić na mistrzostwach Europy. Później, podczas przygotowań do sezonu NBA, uraz kciuka ponownie wyeliminował go z gry na kilka tygodni. Wszystko złożyło się na to, że w obecnych rozgrywkach Sochan wystąpił w zaledwie 27 meczach, notując średnio 4,2 punktu, 2,7 zbiórki i 1 asystę. W wielu spotkaniach pojawiał się na parkiecie tylko na krótkie minuty, co nie pozwoliło mu odnaleźć odpowiedniego rytmu ani pokazać pełni potencjału.