NBA: 50 tysięcy dolarów kary dla Luki Doncicia za gest wobec sędziów – StolicaSportu.pl

NBA ukarała Lukę Doncicia grzywną za kontrowersyjny gest wobec sędziów

Nae'Qwan Tomlin Luka Doncic
fot. Erik Drost (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Jordi
10 marca 2026 22:25
3 minuty czytania

Ostre nerwy i sportowe emocje zakończyły się wysoką karą dla Luki Doncicia. Błyskotliwy rozgrywający Los Angeles Lakers poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa nad New York Knicks, ale po jednej z decyzji arbitrów wykonał ruch sugerujący ich przekupstwo. NBA nie pozostawiła tego bez echa i wymierzyła Słoweńcowi surową grzywnę, choć groziło mu nawet zawieszenie. Teraz presja towarzyszy mu do końca sezonu, bo następny wybryk może oznaczać kluczowe osłabienie zespołu.

Luka Doncić z Los Angeles Lakers dał niezły popis w starciu przeciwko New York Knicks, notując 35 punktów, osiem zbiórek, cztery asysty i dwa przechwyty, choć przydarzyło mu się też sześć strat. Słoweniec był liderem swojej ekipy – i to w sytuacji, gdy LeBron James z powodu kontuzji nie wyszedł na parkiet. To już piąte zwycięstwo Lakers w sześciu ostatnich meczach.

Nie wszystko jednak ułożyło się dla Doncicia idealnie. W jednej z akcji sfrustrowany kilkoma decyzjami sędziów stanął naprzeciw kontratakującego Mohameda Diawary, przejął kontakt i padł na parkiet, licząc na faul. Sędziowie nie odgwizdali przewinienia, rywale punktowali dalej po skutecznej dobitce Josha Harta, a sam Doncić, wyraźnie wzburzony, skierował w kierunku arbitrów gest "pieniędzy" – dość wymowny sygnał podważania ich bezstronności.

Liga zareagowała ekspresowo – jak podano oficjalnie we wtorek wieczorem czasu polskiego, Doncić został ukarany karą pieniężną w wysokości 50 tysięcy dolarów za nieprofesjonalny gest wobec sędziów podczas rywalizacji z Knicks.

To nie pierwszy taki przypadek – wcześniej za podobne zachowanie Rudy Gobert również został ukarany, a kwota grzywny sięgnęła nawet 75 tysięcy dolarów.

Sytuacja Doncicia jest o tyle poważna, że zgromadził już 15 przewinień technicznych w obecnych rozgrywkach. Każde kolejne oznacza automatyczne zawieszenie na następny mecz. Gdyby sędziowie zdecydowali się w niedzielę wypisać Słoweńcowi „technika”, zabrakłoby go już w spotkaniu z Minnesota Timberwolves, czyli bezpośrednim rywalem Lakers w walce o lepsze rozstawienie. Presja tej kary będzie mu towarzyszyć do końca sezonu regularnego.

Ostatnia seria ważnych meczów nie pozwala Jeziorowcom na luksus osłabienia kadry – kolejne mecze z Indiana Pacers, Brooklyn Nets, Washington Wizards, a następnie Cleveland Cavaliers i dwukrotnie Oklahoma City Thunder mogą przesądzić o ostatecznej pozycji Lakers przed play-offami.

Źródło: PROBASKET

Wybrane dla Ciebie