Arbiter EuroLigi zatrzymany. 250 tys. euro i złoto w jego domu
Scena koszykarska została poddana ogromnej próbie po zatrzymaniu Urosa Nikolicia, znanego arbitra EuroLigi. W jego domu w Belgradzie znaleziono 250 tys. euro w gotówce, złote sztabki i luksusowe zegarki. Serbskie służby wiążą go z grupą przestępczą klanu Vracarci, podejrzaną między innymi o zabójstwa.
Basket na europejskim poziomie zmaga się z poważnym skandalem. Przełomowe doniesienia z Serbii – Uros Nikolic, arbiter rozpoznawalny na wielu parkietach EuroLigi i ligi ABA, został zatrzymany przez służby w swoim mieszkaniu w Belgradzie. Jak informują śledczy, w trakcie przeszukania zabezpieczono 250 tys. euro w gotówce, sztabki złota oraz luksusowe zegarki. Wskazuje to na możliwe powiązania z działalnością przestępczą.
Według serbskich organów ścigania Nikolic ma mieć „bezpośrednie związki z grupą przestępczą”, a konkretnie z klanem Vracarci, zamieszanym już wcześniej w sprawy o zabójstwa i próby zabójstw. Prokuratura nie ukrywa, że zgromadzone środki finansowe mogą pochodzić z nielegalnej działalności tej grupy.
Cała operacja wymagała kooperacji serbskiej policji i oddziałów śledczych z kilku innych krajów regionu. Uros Nikolic, z doświadczeniem w EuroLidze od 2019 roku, był widywany także na parkietach ligi ABA oraz krajowych rozgrywek serbskich. Po ujawnieniu informacji o zatrzymaniu, Europejska Liga Koszykówki niemal natychmiast zareagowała, publikując oficjalny komunikat:
„Zawieszony w prawach do sędziowania na wszystkich szczeblach rozgrywek EuroLigi do zakończenia postępowań prowadzonych zarówno przez lokalne władze, jak i wewnętrzny audyt ligi” [tłum. – red.].
Władze EuroLigi podkreśliły, że nie zamierzają bagatelizować sprawy i zamierzają współpracować ze śledczymi, zachowując pełną transparentność działań. Nikolic przez ostatnie sezony był uznawany za jednego z bardziej efektywnych arbitrów, zarządzał emocjami na parkiecie, a jego decyzje rzadko budziły dłuższe kontrowersje w świecie sportu.