Jan Ziółkowski z poważną kontuzją
Zaledwie 14 minut na boisku i długa przerwa od gry. Polski obrońca wypożyczony z AS Romy trafił na poważny uraz, który na wiele tygodni wyklucza go ze składu Monzy.
Czternaście minut. Tyle trwała przygoda Jana Ziółkowskiego na boisku w barwach Monzy, zanim kontuzja przekreśliła jego najbliższe plany.
Polski obrońca rocznika 2005, wypożyczony z AS Romy z opcją wykupu, pojawił się na murawie w wygranym 1:0 meczu Coppa Italia z Torino. Był to jego jedyny występ w nowym klubie, bo już wkrótce pojawiły się problemy zdrowotne, które uniemożliwiły mu grę.
Skalę problemu ujawnił trener Monzy Ivan Jurić po ligowym remisie 1:1 z Parmą. Szkoleniowiec nie owijał w bawełnę: „Mamy pecha. Ziółkowski ma uraz powięzi podeszwowej i nie będzie dostępny przez długi czas”.
Kontuzja powięzi podeszwowej to schorzenie potrafiące wykluczyć piłkarza na wiele tygodni, a w cięższych przypadkach nawet na kilka miesięcy. Dla młodego obrońcy, który miał w Monzie zdobywać regularne minuty na poziomie Serie A, to wyjątkowo niefortunny scenariusz na samym starcie pobytu we Włoszech.