Vinicius zawieszony na 20 miesięcy za naruszenie przepisów
Zaskakujące wieści z kolarskiego świata. Vinícius Rangel, reprezentant Brazylii i zawodnik Swift Pro Cycling, został zawieszony na blisko dwa lata przez Unię Kolarską za wielokrotne naruszenia obowiązków względem lokalizacji w systemie antydopingowym. Sam zainteresowany przyznaje, że jego błędy wynikały z problemów komunikacyjnych i trudności w opanowaniu procedur.
Vinícius Rangel, brazylijski kolarz ścigający się w barwach Swift Pro Cycling, musi na długo pożegnać się z profesjonalną rywalizacją. Uniia Kolarska (UCI) ogłosiła decyzję o jego dyskwalifikacji na okres 20 miesięcy po trzech naruszeniach zasad związanych z lokalizacją sportowca w ciągu ostatniego roku.
Jak czytamy w komunikacie UCI, kolarz dopuścił się trzech błędów w procedurze „whereabouts” – czyli obowiązku zgłaszania swojej lokalizacji – w ciągu 12 miesięcy. Tego typu przewinienie jest wyraźnie opisane w Światowym Kodeksie Antydopingowym i skutkuje automatyczną karą.
Kara zaczęła obowiązywać od 27 sierpnia 2025 roku i ma trwać aż do końca kwietnia kolejnego sezonu. Tym samym Rangel straci nie tylko aktualne starty, ale i możliwość budowania formy w kluczowej części przygotowań do kolejnych rozgrywek.
Kolarz zdecydował się szybko skomentować sytuację w mediach społecznościowych. W krótkim oświadczeniu podkreślił, że źródłem problemów były „trudności językowe i komunikacyjne w systemie, którego dopiero się uczył”, tłumacząc, iż nieumyślne błędy proceduralne doprowadziły do sankcji. Podkreślił także: „Zawsze starałem się przestrzegać zasad, szanować sport i rywalizować czysto, ale przyznaję, że popełniłem proceduralne błędy, które wiele mnie nauczyły”.
„Ta przerwa to dla mnie czas na dojrzewanie, wzmocnienie i naukę. Wrócę silniejszy, gotowy i bardziej zaangażowany, by wspierać czyste kolarstwo”
Naruszenia lokalizacji, choć nie są równoznaczne z wykryciem niedozwolonych substancji, są istotnym filarem walki z dopingiem i przez UCI rozpatrywane bardzo surowo.