Maroko – Komory 2:0: Gol przewrotką i wygrana gospodarzy na otwarcie PNA 2025 – StolicaSportu.pl

PNA. Bajeczny gol El Kaabiego. Wygrana Maroko z Komorami

Ayoub El Kaabi
fot. Mahdi Zare/Fars News Agency (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
21 grudnia 2025 22:36
3 minuty czytania

Puchar Narodów Afryki 2025 i od razu zaskoczenie – nie chodzi o wynik, lecz o przebieg gry. Maroko, gospodarz i faworyt turnieju, napotkało na opór kompletnie nieoczekiwany ze strony Komorów. Choć „Lwy Atlasu” szybko mogły otworzyć wynik, świetnie spisał się golkiper rywali. Dopiero popis Diaza oraz bajkowa przewrotka El Kaabiego (na zdjęciu w środku) sprawiły, że gospodarze mogli spokojnie świętować pierwsze zwycięstwo i objęcie pozycji lidera grupy A.

Puchar Narodów Afryki 2025 wystartował i od razu przyniósł emocje, których fani chyba się nie spodziewali. Maroko, czwarte miejsce ostatniego mundialu, podejmowało Komory – zespół, który według rankingów FIFA nie powinien mieć większych szans przeciwko gospodarzom. A jednak przez ponad połowę spotkania pachniało niespodzianką.

Właśnie już w dziesiątej minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie. Po faulu na Brahimie sędzia wskazał na jedenasty metr, lecz Yannick Pandor, golkiper Komorów, wyczuł strzelca i odbił piłkę. Marokańczycy niemal nie schodzili z połowy przeciwnika przed przerwą, ale nie potrafili przełożyć przewagi na bramki. Zdaniem Sport.pl „niestrzelony rzut karny był jedynym celnym strzałem Maroka do przerwy” – równie skuteczni, choć niemal nieobecni pod bramką Lwów Atlasu, byli Komoryjczycy.

Dopiero po zmianie stron faworyci w końcu rozmontowali obronę gości. W 55. minucie piłkarze Komorów pogubili krycie i Brahim Diaz z Realu Madryt z bliska wpakował futbolówkę do siatki. Maroko prowadziło 1:0, a na trybunach dało się wyczuć ulgę przemieszaną z radością.

Ale to, co wydarzyło się dwadzieścia minut później, przejdzie do historii turnieju. W 74. minucie napastnik Olympiakosu, Ayoub El Kaabi, zrobił coś, co z pewnością trafi do podsumowania sezonu – przewrotka, którą wykończył akcję, na długo pozostanie w pamięci kibiców.

Rezultat 2:0 ustawił końcówkę spotkania. Komory nie miały już żadnych argumentów, by odwrócić losy meczu. Maroko zgarnia pierwsze trzy punkty i obejmuje prowadzenie w grupie A, choć przez chwilę wydawało się, że debiut w turnieju będzie bardziej nerwowy niż ktokolwiek przewidywał.

PNA to nie tylko piłka, ale i niespodzianki. Turniej odbywa się zwykle zimą i rzeczywiście wywołuje sporo emocji, także przez swoją częstotliwość. Komory po raz drugi z rzędu grają na afrykańskim czempionacie i, mimo porażki, pokazali się z bardzo solidnej strony. Maroko zaś potwierdziło, że należy do ścisłej światowej czołówki, choć musi popracować nad skutecznością.

W poniedziałek (22 grudnia) kolejny zestaw emocji:

  • Mali – Zambia, godz. 15:00
  • RPA – Angola, godz. 18:00
  • Egipt – Zimbabwe, godz. 21:00
Źródło: Sport.pl

Wybrane dla Ciebie